Wizja porażki może nie pozwolić nam na opuszczenie strefy komfortu bezpiecznej na tyle, na ile bezpieczny jest wózek dla małego dziecka. Nie ma w nim niebezpieczeństwa upadku. Nie ma w nim też szansy na zrobienie pierwszego kroku, a o pójściu własną drogą w ogóle nie można mówić. Rzecz nie w tym, by uchronć dzieci przed porażkami, bo to niemożliwe, lecz by nauczyć je radzić sobie z nimi, przekuwać w rozwijające doświadczenie. Jak to zrobić?
Dział: Wspomaganie ucznia
Powrót do szkoły często powiązany jest z napięciem. Lęk, stres bardzo często kojarzą się negatywnie. Warto jednak rozważyć nieco inną perspektywę. Bez względu na to, czy powrotowi towarzyszy radość czy smutek albo niepewność, wszystkie te stany mogą wiązać się z podwyższonym napięciem. Ten stan mocno zużywa energię i sprawia, że dzieci mogą potrzebować wsparcia.
Osoba wysoce wrażliwa doświadcza świata inaczej niż inni. Ze względu na biologiczne różnice, z którymi się urodziła, jest bardziej świadoma pewnych odmienności, a także głęboko przetwarza informacje. Jak wspierać taką osobę, jeśli znajduje się w grupie uczniów o innym stopniu wrażliwości? Czy można ułatwić jej funkcjonowanie w klasie, by jej rozwój przebiegał prawidłowo?
Doświadczenia zdobyte za sprawą COVID-19 zmieniały naszą pracę w różnych aspektach, ale pewne jest jedno: absolutnie każda szkoła – i ta otwarta, pełna uczniowskiego gwaru, i ta realizująca za zgodą sanepidu kształcenie na odległość bądź w systemie hybrydowym – musi swoim uczniom zapewnić bezpieczny dostęp do sprawiedliwych szans edukacyjnych oraz pomocy psychologiczno- -pedagogicznej. Bezpieczeństwo i szeroko pojęte zdrowie dzieci i młodzieży jest tu bezwzględnym priorytetem. Nie warto czekać na wsparcie „z góry”, lepiej zrobić to, co można zrobić samemu, czyli przygotować się na tworzenie środowiska szkolnego dbającego o relacje i emocje, minimalizującego, a nie podkręcającego poziom stresu społeczności uczniowsko-nauczycielskiej, bazując na tym, co jest dobre, sprawdzone, i rozwijając to w kierunkach, których byśmy sobie wszyscy życzyli.
Rozpoczęcie nowego roku szkolnego to nowe otwarcie. Szansa na zbudowanie dobrych relacji z nowymi uczniami lub wprowadzenie zmian w te dotychczasowe. Warto zatem zacząć od tego, co jest ich podstawą, czyli od poczucia zaufania. Być osobą szczególnego zaufania to wyzwanie dla wszystkich nauczycieli, a w sposób szczególny nauczycieli wychowawców, pedagogów, psychologów szkolnych. Jak to zrobić, by budować atmosferę zaufania w klasie, w szkole, w szkolnej społeczności, ale także w relacji z każdym z uczniów? Dzięki czemu uczniowie wzmacniają swoje poczucie zaufania?
Depresja kojarzona jest przede wszystkim z uczuciem smutku i przygnębienia, czyli z obniżonym nastrojem. Nastrój to długotrwała emocja, która wpływa na sposób patrzenia na życie. U osoby, której nastrój jest depresyjny, depresyjne staje się postrzeganie świata, innych ludzi i samych siebie. Kilkanaście lat temu uważano, że depresja u dzieci właściwie nie występuje lub jest chorobą niezwykle rzadką. Depresja u dzieci mogła być niezauważana dlatego, że nikt nie pytał dziecka o jego uczucia i nastrój.
Współczesny świat wymusza na nas wprowadzanie różnorodnych zmian w obszarze funkcjonowania i nauczania dzieci. Jednym z kluczowych działań, które powinna podejmować szkoła, staje się promowanie zdrowia i prowadzenie edukacji prozdrowotnej. Można stwierdzić, że są to czynności, które mają na celu pokazanie dzieciom i młodzieży, w jaki sposób mogą dbać o zdrowie swoje i innych, oraz wskazują, jakie działania warto podejmować w razie niepełnosprawności i choroby.
W ostatnich latach podkreśla się rolę indywidualności w podejściu do nauki i wychowania dziecka. Najczęściej mówi się o tym w przypadku występowania zaburzeń rozwojowych lub specyficznych trudności w uczeniu się. Wtedy też kluczowe jest dostosowanie metod i form pracy do indywidualnych potrzeb i możliwości psychofizycznych dziecka. Jednakże czy takie podejście jest właściwe? Jakie cechy sprawiają, iż dana osoba jest kwalifikowana do tego, by być traktowanym w sposób szczególny?
Kiedyś uważana za cechę wrodzoną, a zarazem niezmienną. Dzisiaj, po naukowej analizie, okazuje się umiejętnością, którą można ćwiczyć i rozwijać. Nie jest żadnym „ckliwym uczuciem”, a wręcz przeciwnie – pomaga w przetrwaniu gatunku. W jaki sposób? Jakie są jej początki i rodzaje? Czego jeszcze nie wiemy o empatii?
Mindfulness – angielskie słowo przetłumaczone z języka palijskiego, a zarazem buddyjska praktyka uważności „sati” – to po polsku „pełnia umysłu”, w literaturze psychologicznej/badaniach: „uważność”. Nie jest to jednak synonim napięcia w oczekiwaniu „na coś”, ale świadome i – co ważne – pozbawione oceny kierowanie uwagi na chwilę, która właśnie się zdarza tu i teraz. Reasumując – „bądź uważny” to inaczej „bądź obecny w pełni we wszystkim, co robisz”. Dotyczy to nie tylko naszych zwykłych codziennych czynności, rozmów, ale także świata naszych uczuć i myśli. Jak i po co praktykować uważność oraz dlaczego warto ćwiczyć ją z dziećmi?
Moment, w którym dziecko rozpoczyna naukę w szkole podstawowej, jest jednym z najważniejszych pod względem rozwoju społecznego etapów w życiu młodego człowieka. Dostosowanie się do panujących warunków oraz aklimatyzacja w grupie to ogromne wyzwania. Zwykle chwila rozpoczęcia edukacji kojarzy się dziecku z radością, ciekawością, zainteresowaniem i nowymi znajomościami. Oczywista jest rola wychowawcy, który ma za zadanie zintegrować dzieci oraz pomóc im stworzyć grupę. Okres wczesnoszkolny to czas, kiedy kształtują się umiejętności społeczne dzieci, a co za tym idzie, bardzo ważne są pierwsze relacje, przyjaźnie oraz umiejętność przeżywania porażki i rozczarowania.
Jednym z podstawowych zadań szkoły jest zwracanie uwagi na wszechstronny rozwój uczniów i zapewnienie im takich warunków, które przyczynią się do rozwijania aktywności własnej. Chodzi tutaj o dostarczenie odpowiednich bodźców i modelowanie sytuacji dydaktyczno-wychowawczych wspierających kreatywność dzieci.