Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wspomaganie ucznia

5 października 2021

NR 66 (Październik 2021)

Empatia – wrodzona czy wyuczona?

0 18

Kiedyś uważana za cechę wrodzoną, a zarazem niezmienną. Dzisiaj, po naukowej analizie, okazuje się umiejętnością, którą można ćwiczyć i rozwijać. Nie jest żadnym „ckliwym uczuciem”, a wręcz przeciwnie – pomaga w przetrwaniu gatunku. W jaki sposób? Jakie są jej początki i rodzaje? Czego jeszcze nie wiemy o empatii?

Zdolność do odczuwania ludzkich emocji, a także wczuwania się w sytuację drugiego człowieka ze zrozumieniem, bądź umiejętność wyobrażania sobie, co druga osoba czuje lub myśli – to właśnie empatia. Wyróżnia się jej dwa rodzaje. Jedna to empatia afektywna, zwana również w niektórych źródłach empatią emocjonalną, która odnosi się do odczuwania uczuć innych osób. Czym się przejawia? Być może kojarzymy takie sytuacje, kiedy czasem wchodzimy do jakiegoś pomieszczenia, gdzie przebywa kilka osób, i od razu czujemy złość i napięcie. Przysłowiowo nazywamy to „gęstą atmosferą” albo mówimy „coś wisi w powietrzu”. Szybko również rejestrujemy czyjś strach lub niepokój, nie wspominając o radości, która szybko nam się udziela. Empatia emocjonalna aktywuje limbiczne obszary neuronalne. Drugi rodzaj empatii odnosi się do obszarów poznawczych, dzięki którym jesteśmy w stanie rozumieć czyjeś emocje, punkt widzenia bądź skomplikowaną sytuację. Odnosi się ona nie tyle do uczuć, co do myśli. Najprościej mówiąc – powstrzymuje nas od oceny czyjegoś zachowania, bo w rzeczywistości nie znamy całego obrazu i różnych motywów wpływających na decyzje drugiej osoby. Empatia poznawcza również składa się z dwóch aspektów – afektywnego i poznawczego – a jej aktywność związana jest z strukturą kory nowej.

POLECAMY

Pochodzenie empatii

Słowo „empatia” pochodzi z języka greckiego, w którym empátheia oznacza cierpienie. Pierwotnie tego określenia używali esteci. Angielskie słowo „empathy” wprowadził psycholog Edward Titchener (1867–1927), który przetłumaczył niemieckie słowo „Einfühlung” (feeling into). Początkowo więc empatia oznaczała wewnętrzny odbiór dzieła sztuki – jego przekaz. Dopiero z czasem jej rozumienie ewoluowało w stronę rozumienia uczuć, stanów emocjonalnych i myśli innych osób. Późniejsze badania wykazały, że empatia jest możliwa dzięki neuronom lustrzanym, które aktywują się, gdy obserwujemy osobę w jej przeżywaniu bądź działaniu. Podobnie ożywiają się one, gdy sami czegoś doświadczamy. To badania nad neurobiologią wskazały, że w mózgu osoby empatycznej aktywowane są te same obszary, które aktywowane są u osoby przeżywającej ból i cierpienie. Metoda rezonansu magnetycznego wskazała, że istnieje neuronalny przekaźnik, dzięki któremu osoby empatyczne nieświadomie naśladują postawy innych osób. Okazuje się, że odczuwamy ból innych, ale nie z taką samą intensywnością, bo wtedy bylibyśmy sparaliżowani i niezdolni do pomocy. Jest bardzo duża różnica między empatią, dzięki której jesteśmy w stanie przejść do działania, a odczuwanym stanem własnego cierpienia, który nam uniemożliwia jakąkolwiek reakcję. Empatia pozwala nam odczuwać, ale nie na tyle, aby nas sparaliżować. Dzięki temu właśnie spełnia istotne funkcje.

Rola empatii

Dlaczego empatia jest tak ważna? Odpowiedź jest prosta. Choć w praktyce nie zawsze bywa to łatwe i oczywiste – pomaga nam radzić sobie z naszymi uprzedzeniami oraz patrzeć na świat drugiego człowieka bez ocen, a raczej wnikając w to, jak dana osoba się czuje, jak żyje, co przeżywa, jakie ma dylematy, problemy. Empatia tak naprawdę odgrywa bardzo ważną społeczną rolę – jest ona pomostem między światem jednej osoby a drugiej. Pozwala nam przyjmować perspektywę innych, a także rozróżniać nasze uczucia od uczuć innych osób. Wymaga ona szeregu zdolności zarówno emocjonalnych, poznawczych, jak i moralnych, aby móc zrozumieć cierpienie innych. Dawniej myślano, że empatia jest wrodzona i niezmienna, niemniej jednak w czasie badań wykazano, że można ją rozwijać. Co ciekawe, pacjenci cierpiący na różne choroby szybciej zdrowieją, kiedy personel medyczny traktuje ich z empatią. Leczenie bez jej wkładu powoduje niezadowolenie w pacjentach, a w konsekwencji dłużej dochodzą oni do zdrowia, dlatego tak ważne jest kształcenie w zakresie empatycznej komunikacji. Empatia jest dowodem na to, że w ewolucji – poza przetrwaniem najsilniejszego gatunku – może również chodzić o wsparcie i pomoc w przetrwaniu innym. Co ciekawe, zgodnie z badaniami, łatwiej nam odczuwać empatię w stosunku do osób, które za coś cenimy. Ponadto naturalnie odczuwamy ją w stosunku do osób, które przeszły coś podobnego do nas – wtedy możemy się z nimi zidentyfikować. Jest to pierwotne odniesienie do wspólnego plemienia. 

Jak wpłynąć na rozwój empatii?
 

Sposoby na rozwój empatii nie są wcale wyszukane, niemniej jednak mogą być wymagające. Trzeba uwolnić się od swojego sposobu postrzegania świata, od swej perspektywy, pozwolić sobie powiedzieć „nie wiem”. Co można zrobić, aby rozwinąć w sobie zdolność do niej? Można:
  • rozmawiać ze znajomymi osobami, tak jakby miało to miejsce po raz pierwszy w życiu,
  • poznawać ludzi z innego kręgu kulturowego, z grup dyskryminowanych itp. – a jeśli to niemożliwe, oglądać programy o nich – z intencją zrozumienia, a nie oceny,
  • pytać o motywy, zachowania, rozumienie świata. Helen Riess – psychiatra z Harvard Medical School – idzie nawet dalej, namawiając do pójścia z kimś do synagogi, do meczetu, do innego kościoła, aby poczuć atmosferę tego miejsca,
  • odpoczywać – przepracowany umysł nie jest zdolny do empatii. 


Jak rozwinąć empatię u dzieci?

Warto wspomnieć, że dzieci mają naturalną zdolność do empatii. Niemniej jednak zdecydowanie trudniej jest im wczuć się w czyjąś perspektywę. Potrzebują więc dobrego wzorca, aby wykształcić w sobie zdolność do empatii. Co warto robić, aby je w tym wspomóc? Poniżej kilka przykładów ćwiczeń, które możesz wykorzystać w swej pracy. Nie muszą to być koniecznie zajęcia o empatii. W tym przypadku bardziej chodzi o to, aby stała się ona stylem życia, a więc aby nawiązywać do niej, a właściwie to praktykować ją na co dzień, przy każdej nadarzającej się okazji. Przy odrobinie uważności można kształtować empatię zawsze – niejako przy okazji, podczas wykonywania innych działań. Każda życiowa sytuacja jest dobra, aby ćwiczyć umiejętność wczuwania się w siebie samego oraz w świat innych ludzi. Oto parę ćwiczeń:

  • Nazywaj uczucia przy każdej możliwej okazji – choć często przeczuwamy, jakie uczucie może przeżywać dziecko, przed ich nazwaniem warto skupić się na obserwacji i opisaniu rekacji jego ciała – „Widzę, że Twoje ciało jest napięte; Widzę, że się kurczysz bądź garbisz; Widzę, że skaczesz. Być może czujesz smutek, złość, radość itp.”. Podobną zasadę warto stosować w opisywaniu uczuć innych dzieci – „Popatrz, Staś siedzi skulony. Jak myślisz – jak się czuje?”. Wskazywanie na reakcję ciała jest cenną lekcją obserwacji mowy ciała, a zarazem nauką, że nasze odczucia możemy rozpoznać poprzez reakcje płynące z ciała (zaciśnięte ręce, pocenie się, napięcie, ścisk w żołądku itp.).
  • Czytaj dużo książek, pytając dziecko, którym bohaterem chciałoby się stać i dlaczego. Warto wybierać książki z bohaterami wywodzącymi się z innej kultury, odmiennej od naszego środowiska, z dyskryminowanych grup społecznych itp. 
  • Pokaż, że na czyjeś uczucia można konkretnie zareagować – gdy ktoś płacze, można podejść, zapytać „Co się dzieje? Czy w czymś mogę pomóc? Co mogę dla Ciebie zrobić?”. Pytaj dzieci, jakie mają pomysły na reakcję na różne sytuacje. 
  • Nie zmuszaj dziecka do mówienia „przepraszam”. Zamiast tego zapytaj je: „Jak według Ciebie czuje się teraz Twój kolega/Twoja koleżanka? Czy możesz coś zrobić, aby jemu/jej pomóc?”.
  • Pokazuj, że cisza jest ważna – to my jako dorośli jesteśmy modelami dla dzieci, dlatego bycie nauczycielem wymaga wysokich kompetencji osobistych, zdolności do regulacji własnych emocji i empatii do siebie samego. W sytuacjach konfliktowych w szkole możemy zaproponować dzieciom, aby na chwilę zamilkły, usiadły (może jest możliwość stworzenia kącika wyciszeń?), aby dopiero po tym czasie być mediatorem w trudnej dla nich sytuacji.
  • Wprowadź element troski o naturę i opieki nad nią (karmnik dla ptaków, hotel dla pszczół, domek dla jeża, posadzenie roślin i podlewanie ich). 

Propozycje ćwiczeń rozwijających empatię

  1. Poproś dzieci, aby usiadły w kole. Możesz rozpocząć, mówiąc, jak dzisiaj się czujesz, i poprosić, aby dzieci po kolei opowiedziały o tym, jak się czują. 
  2. Przygotuj zdjęcia przedstawiające różne emocje – poproś dzieci, aby je rozpoznały, a następnie opowiedziały, kiedy czuły się podobnie jak na przedstawionym obrazku. Zapytaj również, co można zrobić w tej sytuacji. Jak można pomóc osobie, która przeżywa opisywane uczucia? 
  3. Zabawa w lustrzane odbicie – dobierz dzieci w pary. Poproś, aby najpierw jedno dziecko pokazywało różne uczucia, a drugie czujnie je obserwowało i naśladowało to samo, a następnie poproś o wymianę. Później dzieci mogą podzielić się ze wszystkimi swoimi spostrzeżeniami i wrażeniami. Możesz również przeprowadzić to ćwiczenie, prosząc dwie osoby, aby wykonały je przed wszystkimi dziećmi, tworząc tym samym sytuację modelową dla innych. 
  4. Odgrywanie scenek – najpraktyczniejsza forma nauki, która motywuje do działania. W każdą scenkę może być zaangażowane od 2 do 4 osób. Wybierz osoby, które odgrywają scenkę, i te, których zadaniem jest zareagować. Możesz również wybrać osoby do odgrywania scenek, a chętni zgłoszą się ze swoim pomysłe...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Życie Szkoły"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy