Dołącz do czytelników
Brak wyników

Metody nauczania

3 września 2019

NR 48 (Wrzesień 2019)

Wychowanie w tonacji D

0 83

Szkoła jest zawsze ważnym miejscem w środowisku zarówno dużego miasta, jak i małej miejscowości. Często staje się centrum inicjatyw i wspólnych z różnymi instytucjami przedsięwzięć. Przesłanką do tego, aby tak się działo, jest wychowawczy wymiar relacji „ucznia aktywnego społecznie”. Mój sprawdzony pomysł na rozwój dzieci w sferze społecznej to muzykowanie w grupie, koncerty w szkole, ale i poza nią.

Wiele publikacji naukowych donosi, że muzycy są wrażliwsi na emocje innych osób. Wzmacnia się empatia wobec innych, czułość na emocje osób, z którymi się komunikujemy. W grupie wspólnie muzykujących (tworzących zespół muzyczny) dochodzi do synchronizacji fal mózgowych. Zaleca się wykorzystywanie muzyki do terapii osób z zaburzeniami pracy mózgu, w tym nawet do pracy z dziećmi autystycznymi.

Swoją pasję do muzykowania w szkole zaczerpnąłem od Wojtka Wietrzyńskiego. On mnie przekonał do tego, że nauczanie muzyki w klasach 1–3 szkoły podstawowej nie jest poznawaniem nutek i znaczków do pisania po pięciolinii. Wojtek pokazał mi, że nauczanie muzyki jest animacją społeczną. Nauka muzyki jest działalnością społeczną, wychowawczą, profilaktyczną, jest wspomaganiem ogólnego rozwoju, tworzeniem warunków umożliwiających dzieciom swobodny rozwój, zabawę i odpoczynek w poczuciu bezpieczeństwa. Właściwie prowadząc zajęcia muzyki mogę zapewnić „wprowadzenie uczniów w świat wartości, w tym ofiarności, współpracy, solidarności, altruizmu, patriotyzmu i szacunku dla tradycji, wskazywanie wzorców postępowania i budowanie relacji społecznych, sprzyjających bezpiecznemu rozwojowi ucznia (rodzina, przyjaciele)” (Podstawa programowa, cel ogólny).

Dając dzieciom do rąk prosty w opanowaniu instrument, mogę zająć się tym, co najważniejsze: stworzeniem społeczności osób muzykujących. To jest bardzo inne podejście do muzykowania. Ale, moim skromnym zdaniem, takie wykorzystanie muzyki w pracy z dziećmi daje najlepsze efekty. Aby nasze wspólne muzykowanie miało pełniejszy charakter, do flecika dodałem bębny. I oto mam zespół muzykujących dzieci. Uczę dzieci nutek, melodii i gry na instrumencie. Ale nasze najpiękniejsze przeżycia biorą się ze wspólnego muzykowania.

Doskonalenie techniki gry jest tylko drogą do wejścia na, moim zdaniem, wyższy poziom – na poziom muzykujących razem osób. Gramy razem nie po to, aby wygrać w konkursach. Gramy, aby tworzyć zespół i razem występować. Maszerując (i jednocześnie grając) w paradzie ulicami naszego miasta, dostajemy coś, co trudno zamknąć w osiągnięciach z zakresu tylko muzyki. Osiągamy pełen wachlarz kompetencji, nie tylko społecznych czy uczenia się.

I najlepiej grać całą klasą. Najwartościowsze występy moich klas miały miejsce wtedy, gdy brała w nich udział cała klasa. Jest to wtedy wspólny sukces, efekt pracy wszystkich. Każdy wkłada cząstkę siebie do wspólnoty, a uzyskuje wzmocnienie tego, co w nim najlepsze.

Korzystanie z flażoletu1 jako „instrumentu wychowania” może być realne, jeśli od pierwszego spotkania dzieci z tym instrumentem uda się wychowawcy zastosować kilka logicznych zasad.
Od najdawniejszych czasów ludzie uczyli się od siebie gry na instrumentach. Ta umiejętność była cenna, bo „grajek” sprawiał radość innym, cieszył się popularnością. Nikt nie uczył się grania na czymkolwiek, żeby poznać nuty i zostać mistrzem w czytaniu ich z pięciolinii. Analogiczna sytuacja ma miejsce w naszych czasach, gdy nastolatki masowo uczą się grania na gitarze czy coraz popularniejszym ukulele. Przecież nie robią tego z zamiarem zostania specjalistą od czytania nut. Zwyczajnie chcą zaimponować rówieśnikom lub skupić na sobie uwagę innych.

Przede wszystkim gramy. Już na pierwszych zajęciach dzieci powinny coś razem zagrać. Zazwyczaj z grupą siedmiolatków udaje się zagrać melodię „Marysia ma małego baranka” już po 30 minutach od wspólnego pierwszego rozpakowania instrumentów. „Razem zagrać” oznacza, że klasa wspólnie wykonuje utwór, wszyscy odtwarzają tę samą melodię. Nie skupiamy się na niepowodzeniach lub brakach w brzmieniu pojedynczych osób. Bijemy sobie brawa za wspólne wykonanie melodii. Wspólne granie jest nagrodą...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Życie Szkoły"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy