Każdego dnia wykonujemy wiele czynności, nie zastanawiając się nad tym, co wówczas dzieje się w mózgu. Naszą uwagę zwracają zachowania odbiegające od normy, czyli te, które w jakiś sposób różnią się od zachowań wykonywanych i obserwowanych u większości ludzi. Skoro nasze codzienne życie oparte jest na ruchu, większa część ludzkiego mózgu zajmuje się przygotowaniami do niego, a ponieważ ruch angażuje liczne procesy mózgowe, ruchy odbiegające od normy są konsekwencją różnych zaburzeń pracy mózgu. I choć mózgów nie widzimy, widzimy zachowania, dlatego warto im się przyjrzeć z punktu widzenia zarówno prawidłowego rozwoju, jak i zaburzeń.
Autor: Adriana Kloskowska
Uczenie się stanowi funkcję mózgu. Przyjmuje się, że zaburzenia uczenia się odzwierciedlają nieprawidłowości w funkcjonowaniu układu nerwowego.
A. Jean Ayres
Człowiek z natury jest istotą twórczą, a więc zdolną do tworzenia nowych rzeczy. Niezwykłe właściwości mózgu pozwalają mu zarówno na tworzenie nowych jakości zupełnie od podstaw, jak i na wykorzystywanie posiadanych już zasobów do łączenia ich w nową, a jednocześnie wartościową jakość, w efekcie czego powstają wytwory cenniejsze pod pewnym względem, np. naukowym, praktycznym czy estetycznym. Zatem, co to znaczy być kreatywnym?
Dziecko bogate to dziecko bogate w doświadczenia, wielomodalne, wielozmysłowe poznawanie świata.
Gerald Hüther
Już w łonie matki słyszymy rytmiczne bicie jej serca, stłumione dźwięki dochodzące ze świata zewnętrznego. Noworodek jest istotą w pełni sensoryczną. W miarę rozwoju dziecka wzrasta jego umiejętność reagowaniana komunikaty sensoryczne. Dziecko słyszy dźwięki, dostrzega inne osoby czy ruch, czuje zapachy i w ten sposób poznaje otaczający je świat, odkrywając go zmysłami. Im jest starsze, tym sprawniej reaguje na komunikaty, a podejmując kolejne wyzwania,
np. jeżdżąc na rowerze czy rzucając piłką do kosza, w coraz szerszym zakresie sprawdza, jak działają jego układy sensoryczne. W jaki sposób
wspomagać rozwój sensoryczny dziecka w wieku wczesnoszkolnym?
Stres to słowo, które wielu ludzi chciałoby wymazać ze swojego słownika. Jakże często słyszymy od innych, że doświadczają w życiu zbyt dużo stresu. Sami również nierzadko komunikujemy innym, że czujemy się zestresowani. Ten stan kojarzy się zazwyczaj z przykrym doświadczeniem, postrzegany jest jako szkodliwy dla naszego organizmu czynnik, którego należy unikać, ponieważ ogranicza on nasze możliwości funkcjonowania, niszcząc zdrowie, zmniejszając odporność, wpływając negatywnie na możliwości poznawcze, a także przyspieszając proces starzenia. A gdyby ktoś powiedział Wam, że siłę stresu można spożytkować do samorozwoju?
Słowa mogą podnosić na duchu, dodawać chęci do działania, uskrzydlać, ale mogą też zniechęcać, a nawet ranić. Zarówno te wypowiedziane do nas przez kogoś innego, jak i te, które kierujemy sami do siebie. Dlatego niezwykle ważne jest, by to, co rodzi się w nas – nasze myśli i to, co idzie w świat w formie słów – budowało, a nie burzyło, koiło, a nie wywoływało ból, łączyło, a nie zrywało więzi.
Człowiek z natury jest istotą twórczą, a zatem zdolną do tworzenia nowych rzeczy. Niezwykłe właściwości mózgu pozwalają mu zarówno na tworzenie nowych jakości zupełnie od podstaw, jak i na wykorzystywanie posiadanych już zasobów do łączenia ich w nową, a jednocześnie wartościową jakość, w efekcie czego powstają wytwory cenniejsze pod jakimś względem, np. naukowym, praktycznym czy estetycznym.
Każdy człowiek doświadcza lęku. W przeciwieństwie do strachu, który pojawia się w odpowiedzi na konkretne bodźce, lęk jest odczuwany, mimo że w danej chwili nie istnieje bezpośrednie niebezpieczeństwo. Jest więc racjonalnie niewytłumaczalny, ale wpływa na człowieka, budząc w nim niepokój, obawy, a nawet wywołując napady paniki. Lęk może bardzo ograniczać funkcjonowanie, wpływając destrukcyjnie na życie zawodowe i osobiste. Odczuwanie lęku podsycają sytuacje kryzysowe, w których człowiek czuje się bezradny, ponieważ strategie działania dotychczas przez niego stosowane przestają przynosić oczekiwane efekty.
Ludzkie życie jest jak skakanie na trampolinie: raz jesteśmy wysoko, co daje nam możliwość popatrzenia na świat z góry, innym razem nisko, co motywuje nas do odbicia się, by ponownie wznieść się ponad ziemię. Są jednak i takie chwile, gdy upadamy i wówczas odbicie się trwa nieco dłużej, bo musimy mieć czas na to, by wstać i osiągnąć odpowiednią pozycję umożliwiającą nam skok. Jakie to oczywiste, a przecież nikt z nas, skacząc na trampolinie, nie myśli o tym, nie prowadzi analiz, nie zagląda w głąb siebie, tylko po prostu korzysta z chwili. Robimy tak zresztą w większości sytuacji.