Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychologia w szkole

1 lutego 2018

NR 20 (Październik 2016)

Trudne zachowania uczniów
Dezintegracja klasy

0 241

Zachowanie i samopoczucie dziecka w dużej mierze uwarunkowane jest przez grupę, w której się znajduje. W przestrzeni szkolnej taką grupą jest klasa. Jeżeli jest zżyta, a dzieci się lubią i szanują, to nie tylko łatwiej przyswajają wiedzę, ale też tworzą klimat sprzyjający pracy. Niestety, zdarza się, że uczniowie szykanują się wzajemnie, tworzą podgrupki i wchodzą w konflikty. Żeby nie dopuścić do takich sytuacji, warto większą uwagę poświęcić integracji klasowej.

Integracja pozwala uczniom lepiej się poznać i zaakceptować, zbliża dzieci do siebie oraz tworzy klimat zaufania, także do nauczyciela. Dzięki efektywnej integracji, atmosfera w klasie jest przyjazna i sprzyja swobodnemu przyswajaniu wiedzy. Niestety, nie w każdej klasie dzieci integrują się z taką samą łatwością, w niektórych okazuje się to nie lada problemem. Dlatego nauczyciel nie może ignorować oznak konfliktów, a na integrację powinien poświęcić odpowiednią ilość czasu, nie tylko w pierwszej klasie, na początku roku szkolnego. Może się zdarzyć, że mimo prowadzenia ćwiczeń integracyjnych, klasa będzie przejawiała problemy w zharmonizowaniu się. Wtedy nauczyciel powinien zdiagnozować przyczyny takiego stanu oraz sięgnąć po odpowiednie metody integracyjne.

Dezintegracja – skąd się to bierze?

Nie od dziś wiadomo, że w tłumie człowiek zachowuje się inaczej niż w pojedynkę. Możemy tego doświadczyć będąc świadkiem wypadku na ulicy pełnej ludzi – rzadko pierwsi ruszamy na pomoc, częściej rozglądamy się dookoła i czekamy na reakcję innych. Gdybyśmy byli sami na ulicy, z większym prawdopodobieństwem podjęlibyśmy działanie. Takie zjawisko, nazywane rozproszeniem odpowiedzialności, może występować również w klasie. Polega ono na tym, że przy większej liczbie świadków  czy członków  grupy odczuwana konieczność działania rozkłada się na wiele osób, przez co pojedyncze osoby czują się mniej odpowiedzialne. W klasie można tę sytuację zobrazować na przykładzie szykanowania jednego ucznia – czując rozproszoną odpowiedzialność i chcąc uniknąć odtrącenia, inne dzieci mogą bać się zareagować i wolą dostosować się do grupy silniejszej. Ponadto działa wtedy mechanizm „jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać jak i one”, czyli chęć przypodobania się grupie. Przy zdezintegrowanych klasach najczęściej taką grupę tworzą dzieci o mocnych charakterach, które swoją siłę pokazują np. poprzez wyżywanie się na słabszym uczniu. Prowadzi to do wymuszenia konformizmu, wiarę w nieomylność grupy, a także wytypowanie kozła ofiarnego. Nauczyciel w obliczu myślenia grupowego powinien indywidualnie angażować uczniów do współpracy, np. łącząc w pary „kozła ofiarnego” z osobą z grupy przeciwnej. Warto również przeprowadzać pogadanki klasowe, a nawet zapraszać uczniów na indywidualne rozmowy. Dopełnieniem będzie komentowanie wprost zaistniałej sytuacji, co pokaże uczniom, że nie mogą zachowywać się w ten sposób.

Oprócz mechanizmów psychologii tłumu, poziom integracji klasy może zależeć też od fazy rozwoju grupy, w której obecnie się znajduje. W tym kontekście wyróżnia się 4 fazy rozwoju grupy:

  • Faza I – formowanie się,
  • Faza II – różnicowanie się, ścieranie,
  • Faza III – normalizowanie zachowań,
  • Faza IV – efektywna współpraca.

Faza formowania się grupy to moment, kiedy klasa się poznaje i dzieci nawiązują kontakty ze sobą. W edukacji wczesnoszkolnej ma to szczególne znaczenie w pierwszej klasie. Uczniowie mogą być w stosunku do siebie onieśmieleni, uprzejmi i ostrożni, bo jeszcze siebie nie znają. Komunikacja często dotyczy ogólnych tematów, np. ulubionych bajek, a uczniowie nadal poszukują obecności i aprobaty nauczyciela w różnych swoich działaniach. Mogą bawić się razem, ale efekty tej zabawy pokazywać czy konsultować z nauczycielem. Dzieci potrzebują czasu, żeby się poznać i dobrze poczuć ze sobą, więc jest to etap nastawiony na budowanie spójności i zaangażowania grupy. Nauczyciel powinien na tym etapie wprowadzać różne aktywności integracyjne i obserwować relacje między uczniami. Jeżeli na tym etapie zaniedba sferę kontaktów między uczniami, ewentualne konflikty czy szykanowania będzie mu trudno wychwycić i rozwiązać w późniejszych fazach.  Druga faza to etap różnicowania się. Między uczniami pojawiają się odmienne zdania i pierwsze kłótnie. Wyłaniają się liderzy klasowi i tworzą się podgrupy. Rolą nauczyciela jest nadzorowanie pojawiających się konfliktów i pomoc w ich rozwiązaniu. Jeżeli uda się uporać z kłótniami, grupa może przejść dalej, do fazy normowania. Na tym etapie uczniowie już się znają, mają swoich przyjaciół, swoje miejsce w klasie i odpowiednią rolę, np. klasowego prymusa czy żartownisia.  Jeżeli klasa doszła do tej fazy, oznacza to, że można wziąć się do pracy, a kwestie interpersonalne nie powinny zakłócać przebiegu zajęć. Natomiast w czwartej fazie rozwoju grupy następuje czas efektywnej współpracy, gdzie relacje między uczniami nie powinny zaburzać przebiegu zajęć czy współpracy. Jednak należy pamiętać, że przez wszystkie fazy przechodzi tylko część grup, wiele niestety grzęźnie na etapie konfliktów i różnic. W przejściu przez te trudne etapy niewątpliwie pomocą okaże się aktywność nauczyciela.

Jak integrować klasę

Nauczyciel w obliczu dezintegracji klasy staje przed nie lada wyzwaniem – musi zadbać o oczyszczenie klimatu i zjednoczenie klasy. Może to osiągnąć, stosując różne metody. Przede wszystkim na początku roku szkolnego należy wprowadzić kontrakt, w którym jasno będą określone zasady współpracy między uczniami. Warto zauważyć, że w klasie nie ma miejsca na szykanowanie innych, nietolerancję czy wykluczanie. Najlepiej taki kontrakt stworzyć razem z uczniami, aby czuli, że są zaangażowani w proces i to również od nich zależy, jak będzie wyglądał przebieg zajęć i wzajemne relacje. W tym celu nauczyciel może zaproponować dzieciom zabawę pt. „wspólna podróż”. Nauczyciel, stosując metaforę podróży, informuje uczniów, że nauka w szkole podstawowej będzie dla nich niczym podróż statkiem kosmicznym. Podobnie jak załoga astronautów, tak i zespół klasowy ma pewną misję do wypełnienia. Żeby udało się ją wypełnić, a przy okazji dobrze spędzić czas na statku, należy przestrzegać pewnych zasad. Nauczyciel może poprosić uczniów, aby z dostępnych materiałów (krzeseł, tornistrów, poduszek itd.) zbudowali prowizoryczny statek. Ważne, aby wszystkie dzieci zmieściły się w środku tego statku. Gdy dzieci usiądą w statku, nauczyciel (będąc wewnątrz maszyny razem z nimi, jako kapitan) prosi, aby uczniowie powiedzieli, jakie zachowania będą pomocne podczas podróży. Nauczyciel notuje wypowiedzi uczniów i naprowadza ich na właściwe tory, np. pyta o wypowiadanie się na forum, czy łatwiej będzie jak wszyscy będą mówić naraz, czy jak jedna osoba powie, a reszta wysłucha. Po zebraniu różnych pomysłów warto spisać je w postaci haseł na karcie A3 lub większej. Nauczyciel czyta zasady i pyta uczniów, czy się z nimi zgadzają. Po uzyskaniu zgody od wszystkich, nauczyciel informuje, że będzie to regulamin całej załogi kosmicznej (klasy) i jeżeli któryś członek zapomni o zasadach, będzie mógł w każdej chwili sobie o nich przypomnieć, bo regulamin też leci w podróż. Żeby dzieci jeszcze bardziej poczuły, że mają udział w tworzeniu regulaminu, nauczyciel prosi, żeby każde narysowało z boku regulaminu coś, co kojarzy im się z podróżą w kosmos albo rzecz, którą zabierają ze sobą w podróż itp. Po skończeniu rysunku nauczyciel wiesza regulamin w widocznym miejscu sali. Jeżeli dzieci będą łamać zasady, np. odrzucą jakiegoś członka załogi, nauczyciel będzie mógł odwołać się 
do regulaminu i przypomnieć, że wszyscy zgodzili się na panujące zasady, a one zabraniają dokuczania innym w grupie.

Poza regulaminem nauczyciel musi zwrócić uwagę na fazę, w jakiej znajduje się grupa i odpowiednio do niej reagować. 
W pierwszej fazie tworzenia się grupy, czyli najczęściej na początku pierwszej klasy, nauczyciel powinien przyjąć rolę dyrektywną – jego zadaniem jest pokazanie dzieciom, jak funkcjonuje szkoła i jakie zasady w niej panują. W tej fazie również ważne jest nadzorowanie relacji między dziećmi i zauważanie zachowań, które odbiegają od zasad, np. wyśmiewanie niepełnosprawnego ucznia. W pierwszej fazie nauczyciel szczególnie dba o klimat w klasie i o zintegrowanie się uczniów np. poprzez zabawy, które będą wyłaniały podobieństwa między uczniami. Pierwsza faza ma na celu właśnie integrację i znalezienie wspólnego podłoża, na którym grupa będzie mogła się rozwijać. Najtrudniejszą fazą jest drugi etap, czyli moment, w którym uczniowie zaczynają tworzyć podgrupki i wzajemnie wchodzić w konflikty. Tutaj zadaniem nauczyciela jest dokładna obserwacja 
i sprawowanie kontroli nad sytuacją. Wstępnie można pozwolić na różnicowanie się dzieci i na drobne konflikty, to pozwala im podkreślić swoją niezależność, uczyć się interakcji z innymi i wypracować model komunikacji w grupie, gdzie nie wszyscy są tacy sami. Jeżeli konflikty przeradzają się w przemoc czy szykanowanie, należy bezzwłocznie reagować. Nauczyciel powinien w takich sytuacjach wyraźnie zaznaczyć, że zachowania tego typu nie będą tolerowane i grozi za nie kara, a żeby zintegrować pokłóconych uczniów, powinien przydzielić im zadania stymulujące współpracę. W trzeciej fazie, gdzie grupa już się normuje i akceptuje różnice między członkami, nauczyciel może skupić się bardziej na nauce i procesie edukacyjnym, ale nie może zapominać o obserwacji relacji między członkami. Zagrożenie konfliktami i niezgodnością w klasie jest nadal duże, szczególnie że dzieci w tym okresie dynamicznie się zmieniają, a to również wpływa na ich relacje. Jeżeli klasa dojdzie do fazy czwartej, gdzie najważniejsze jest efektywne działanie, nauczyciel może nieco odetchnąć z ulgą, bo najprawdopodobniej uczniowie potrafią mimo różnic i ewentualnych sporów efektywnie współpracować. 

Nauczyciel powinien nieustannie obserwować uczniów i dynamikę grupy. Jeżeli zauważy, że motywacja do nauki spada i dzieci zaczynają bardziej dokazywać niż uważać na zajęciach, powinien przyjąć bardziej dyrektywną postawę i instruować grupę, co powinna robić i jak się zachować. W takich sytuacjach pozwolenie grupie na swobodne działanie, „bo pewnie zaraz im to minie” grozi możliwością nieopanowania sytuacji w porę, gdyż uczniowie poczują, że mogą nauczycielem sterować, a on nie ma tak silnego autorytetu niż by się wydawało. Oczywiście zbyt dyrektywny nauczyci...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Życie Szkoły"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy