Dołącz do czytelników
Brak wyników

Inspiracje psychologiczne

14 czerwca 2018

NR 36 (Kwiecień 2018)

Gimnastyka mózgu: emocje i zdrowa samokontrola

0 286

Umiejętność pielęgnowania pozytywnych postaw życiowych oraz świadomość uczuć, zdolność zrozumienia i wyrażania emocji jest jednym ze źródeł odporności psychicznej. Dzieci, które potrafią sobie poradzić z frustracją i dyskomfortem emocjonalnym, są bardziej wytrwałe, łatwiej będzie im podjąć wysiłek przezwyciężenia trudności, np. rozwiązania zadań matematycznych, zapanowania nad własnym zachowaniem pod wpływem złości. Nasuwa się pytanie „Jak można kształcić odporność psychiczną u dzieci?”. Mówimy o odporności, która wynika z akceptacji uczuć, a nie wypierania i tłumienia emocji.

Dzieci, które potrafią nazywać i wyrażać emocje oraz rozumieją zmienność uczuć, odczuwają mniejszy lęk przed nieprzyjemnym przeżyciem, ponieważ rozumieją, co się z nimi dzieje i są świadome czasowości przykrego doznania.
Dzieci w młodszym wieku szkolnym jeszcze nie oddzielają emocji od zachowań i sytuacji. Zazwyczaj nie mówią: „czuję złość, kiedy Janek zabiera mi zabawki” lub „czuję lęk, kiedy myślę o szkole”, a raczej: „Janek jest niedobry, bo zabiera mi zabawki”, „Nie pójdę do szkoły, bo szkoła jest głupia”. 

Dziecko często działa pod wpływem impulsów, nie ma wpływu na własne zachowanie.

Dorosła osoba, która doświadcza bardzo silnych emocji, również początkowo działa bez refleksji. Dopiero później mówimy „nie chciałem tego powiedzieć”.

Jeżeli dziecko czuje radość lub smutek, to w jego mniemaniu cały świat jest radosny lub smutny. Dopiero w trakcie dojrzewania pojawia się zdolność metapoznania. Dziecko potrafi wtedy powiedzieć „czuję złość” i świadomie wybrać reakcję na impuls, np. policzyć do 10, oddychać głęboko lub bronić werbalnie osobistych granic „czuję złość i nie zgadzam się na ...”.

Świadomość emocji i jej wpływ na samokontrolę

W wieku wczesnoszkolnym dzieci zazwyczaj potrafią nazywać emocje, ale trudno im kontrolować zachowanie, jeżeli uczucia są silne. Potrafią powiedzieć, co powinny zrobić, kiedy czują silną złość, ale trudno im stosować się do własnych zaleceń. Tym, co pomaga łagodzić emocje, może być obecność dorosłego, który pomoże dziecku nazwać bieżące przeżycie: „Czujesz złość, ponieważ nie chcesz, żeby nazywano Cię w taki sposób. Mogłeś nawet poczuć smutek. To normalne w takiej sytuacji”.

Nazwanie tych doświadczeń sprawia, że dziecko staje się świadome, że to są tylko uczucia. Złość i smutek nie znikają co prawda od razu, ale mogą być mniej przytłaczające. Emocje jako uczucia same w sobie są bezpieczne – nawet jeżeli są nieprzyjemne.

Świadomość emocji umożliwia dzieciom (i dorosłym) zdrową samokontrolę i zachowania adekwatne do okoliczności. W przypadku dzieci, które nie doświadczają szczególnych trudności emocjonalnych, samo nazwanie nieprzyjemnych uczuć może je łagodzić, a zauważenie różnicy między zachowaniem i uczuciem pomoże wpłynąć na postępowanie.

Akceptacja niewygodnych emocji, takich jak smutek, złość, żal i podobnych, jest pierwszym krokiem do ich oswojenia i łagodzenia. Można odczuwać złość, nazwać uczucie, powstrzymać agresywne zachowanie i uczyć się akceptowanych społecznie sposobów jej wyrażania. W przypadku dzieci w młodszym wieku szkolnym kluczowa jest akceptacja uczuć dzieci przez dorosłych: „Nie zgadzam się na agresję, ale rozumiem Twoją złość i czuję, że niełatwo wtedy panować nad zachowaniem”. Uczucia takie jak żal, lęk, wstyd są tak samo potrzebne jak zaciekawienie lub radość. Jeżeli zaczniemy badać wspólnie z dziećmi emocje, to może się okazać, że strach nie jest negatywnym, tylko przykrym uczuciem, a może być pozytywny, kiedy pozwala uniknąć zagrożenia. Wstyd pozwala wyczuć, czego nie należy robić w obecności innych osób. Zapytajmy „Co by się wydarzyło, gdyby ludzie w ogóle nie odczuwali przykrych emocji?”

W przypadku dzieci, które nie doświadczają szczególnych trudności emocjonalnych, samo nazwanie nieprzyjemnych uczuć może je łagodzić, a zauważenie różnicy między zachowaniem i uczuciem pomoże wpłynąć na postępowanie.

Możemy badać emocje, rozmawiając o odczuciach fizycznych. „Gdzie odczuwacie emocje – w rękach, brzuchu, nogach? Jakie to odczucie – napięcie ramion, zaciśnięcie pięści, płytki i szybki oddech lub rozluźnienie w klatce piersiowej, uśmiech?” Mówi się, że uczucia mogą być przytłaczające, można zatopić się w emocjach, ale jeżeli skupimy uwagę na odczuciach fizycznych w odniesieniu do przeżywanych emocji, to możemy odczuwać co najwyżej dyskomfort.

Jeżeli zaczniemy badać wspólnie z dziećmi emocje, to może się okazać, że strach nie jest negatywnym, tylko przykrym uczuciem, a może być pozytywny, kiedy pozwala uniknąć zagrożenia.  

Jeżeli będziemy rozmawiać o uczuciach bez ich oceniania, to możliwe, że u dzieci zmniejszy się lęk przed ich odczuwaniem. Łatwiej będzie rozmawiać o uczuciach, a tym samym zrozumieć motywy własnego postępowania. Próbujemy kształcić u dzieci umiejętność, która jest sztuką w każdym wieku – zdolność zachowania równowagi emocjonalnej niezależnie od okoliczności.

Kształcimy wrażliwość na emocje i jednocześnie uczymy, jak pielęgnować postawy, które wzmacniają odporność psychiczną i ułatwiają odnalezienie się w trudnych sytuacjach. Postawy te to wdzięczność, życzliwość czy optymizm.

 

Scenariusz zajęć dla dzieci w wieku 6–9 lat

Celem zajęć jest uwrażliwianie na emocje, nauka nazywania uczuć oraz uświadamianie dzieciom, że mogą pielęgnować dobre uczucia.

Istnieje bajka pochodząca z Ameryki Północnej, od której można rozpocząć zajęcia na temat uczuć. Jest to opowieść o dziadku, do którego przychodzi wnuczek przepełniony złością, żalem i wstydem.

Chłopiec przegrał zawody z rówieśnikami, stracił zdobycz w trakcie polowania i zgubił nóż, który dostał od ojca. Dziadek odpowiada: –Gniew i wstyd potrafią wykończyć dojrzałego człowieka. Sam często walczę z takimi uczuciami. Mój dziadek opowiadał mi, że w każdym z nas mieszka biały i czarny wilk. Biały wilk to wszystko, co w tobie dobre. Życzliwość, wdzięczność, troska o innych. Biały wilk żyje w zgodzie z innymi. Jeżeli walczy, to tylko zgodnie z zasadami. Czarny wilk jest przepełniony gniewem i nie potrafi o niczym innym myśleć. Wstydzi się własnych uczuć. Ciągle chce walczyć, żeby udowodnić, że nie jest słaby. Te dwa wilki wewnątrz mnie walczą ciągle ze sobą. Czasem wydaje mi się, że tego nie wytrzymam.
– Który wygrywa? – zapytał chłopiec.
– Ten, którego nakarmię – odpowiedział dziadek.

 

  • Bajka „Biały wilk, czarny wilk”

Uczniowie dostają karty z pozytywnymi lub negatywnymi zachowaniami (mogą też opisać lub narysować własne propozycje) i umieszczają je obok rysunku czarnego lub białego wilka.
W trakcie warto skłonić grupę do dyskusji, rysowania, opisywania uczuć.

  • Co to znaczy „nakarmić białego wilka”? 
  • W jaki sposób wzmacniamy dobre zachowania i dobre uczucia? 

 

  • Termometr nastroju 

Aby ocenić, jakie emocje pojawiają się aktualnie u uczniów, zachęcamy do opowiedzenia: „co odczuwamy teraz?”. Można sobie wyobrazić, że posiadamy termometr nastroju. Jeżeli termometr wskazuje 1 to oznacza bardzo nieprzyjemne uczucia, jeżeli wskazuje 10, to oznacza bardzo miłe samopoczucie. Dzieci mogą określać „temperaturę” własnych uczuć kilkakrotnie w trakcie jednego spotkania. Dzięki temu uświadamiają sobie, że uczucia zmieniają się w czasie.

  • Poznajemy uczucia 

Dzieci sporządzają listę uczuć. Następnie każde dziecko wybiera jakieś uczucie z listy i odgrywa je – przedstawia za pomocą mimiki, gestów, bez słów. Pozostali odgadują.
Dzieci mogą również narysować wybrane emocje, używając kolorów i kształtów do ich przedstawienia (nie używając liter).

  • Wysyłanie dobrych życzeń

Przypominamy uczniom wnioski z „karmienia białego wilka”. Zachęcamy grupę do rozmowy na temat uczuć, jakie towarzyszą składaniu szczerych życzeń i ich otrzymywaniu.  Zapraszamy do ćwiczenia, które wzmacnia dobre uczucia. 

  • Dzieci zapisują lub rysują dobre życzenia dla, kogoś kogo lubią (może to być nawet ulubione zwierzę albo roślina). Następnie można rozwiesić w sali kartki z dobrymi  życzeniami jak flagi.
  • Jeżeli grupa potrafi spokojnie pracować, możemy przejść do kolejnej formy tej samej zabawy. Użyjemy wyobraźni, żeby wysyłać dobre życzenia. Warto poprosić uczniów, żeby usiedli lub ułożyli się na takich miejscach, które kojarzą się im ze spokojem. Mogą zamknąć oczy i przez krótką chwilę skupić uwagę na odczuciach ciała i sprawdzić, czy nogi, plecy i ramiona są wygodnie ułożone. Dzieci wyobrażają sobie kogoś, kogo lubią. Można powiedzieć do kogo wysyła się życzenia, ale można również zachować to w tajemnicy. Ważne, żeby ten ktoś kojarzył się z bezpiecznymi i dobrymi uczuciami. Następnie uczniowie wypowiadają w myślach dobre życzenia i wyobrażają sobie, jaki mogą one mieć kolor czy kształt. Może to być kolorowa chmura, list, promienie światła albo e-mail. Wymawiamy te życzenia w myślach i wysyłamy (możemy życzyć zdrowia, bezpieczeństwa, aby ten ktoś nigd...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Życie Szkoły"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy