Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

10 grudnia 2018

NR 42 (Grudzień 2018)

Nie ma dobrych czy złych emocji – one po prostu są

0 232

Emocje to informacje o tym, że ważne potrzeby człowieka są lub nie są zaspokojone. Świat emocji dziecka charakteryzuje się spontanicznością, ekspresją, spotęgowaną siłą wyrażania.

W zależności od poziomu rozwoju dziecka, brakuje lub pojawia się w jego świecie analiza i refleksja nad tym, co wypada, a co nie. Jednak bez względu na wiek radość to radość, a smutek to smutek – mały człowiek przeżywa i wyraża emocje całym sobą. Za umiejętność rozumienia „emocjonalnego świata” odpowiadają płaty przedczołowe, które rozwijają się bardzo długo. Metaforą integracji świata emocjonalnego może być na przykład nauka sprawnego chodzenia przez niemowlaka. Trwa ona w przybliżeniu 2–3 lata i wymaga czasu, intensywnych ćwiczeń, licznych upadków i potknięć. Z kolei nauka zarządzania emocjami to proces trwający nawet blisko dwadzieścia lat, gdyż w okolicach tego wieku płaty czołowe dojrzewają w pełni. Z tego powodu zbyt dużym wymaganiem jest, by uczeń za każdym razem konstruktywnie poradził sobie z zalewającą go falą złości pod groźbą tego, że dostanie uwagę, złą ocenę czy jego rodzice zostaną wezwani. Warto wskazać, że dzień szkolny dostarcza dziecku wielu wrażeń, a zmęczenie znacząco obniża funkcjonowanie płatów przedczołowych, zwłaszcza możliwość regulowania emocji.
Nauczyciele w środowisku szkolnym najbardziej obawiają się dwóch emocji u uczniów: złości i smutku. Jednak za najtrudniejszą i najczęstszą negatywną reakcję emocjonalną uważają złość. Pojawia się ona z różnych powodów, ale przeważnie jest reakcją ucznia na sytuację, w której:

  • coś idzie nie po jego myśli,
  • coś mu nie wychodzi i chce wydostać się z „niewygodnej” dla siebie sytuacji,
  • ktoś go do czegoś zmusza lub przekonuje do tego, z czym się nie zgadza,
  • chce coś wymusić, a każdą formę odmowy odbiera jako atak na siebie (brak granic i jasnych zasad).

Na uwagę zasługuje fakt, że dzieci na różne sposoby i bardzo indywidualnie okazują swoje emocje. Zagłębiając się w świat uczuć, dostrzec można następującą zależność: im silniej dziecko demonstruje emocje, tym większej pomocy potrzebuje od osoby dorosłej. Jest to „wołanie o pomoc” i bezsilność w związku z tym, co się z nim dzieje. Należy pamiętać, że młody człowiek, który nie wie, co zrobić ze swoją złością, może ją powstrzymywać lub tłumić. W szkolnej sali wygląda na „grzecznego” i niesprawiającego problemów wychowawczych, jednak ta złość może wrócić ze zdwojoną siłą – jest jak „tykająca bomba zegarowa”. Z tego powodu emocje nie mogą być tematem tabu w szkole – nie da się od nich uciec. Złość pochłania dziecko, a nauczyciel odczuwa jej skutki poprzez zachowania demonstrowane przez ucznia – jego słowa i czyny. Kluczowym błędem w rozumieniu przez pedagoga emocji dziecka jest interpretowanie ich jako „robienie na złość”. Z ust nauczycieli pojawia się wtedy ocena ucznia jako „niedobrego”, „niegrzecznego”. W kontekście emocji należy przyjąć następującą tezę: „dziecko jest z natury dobre, a ocenie podlega jego zachowanie”. Nauczyciele w odwecie za negatywne emocje ucznia bardzo często chcą go za nie ukarać (wspomniana wyżej uwaga, brak nagrody). Niestety, nie pomaga to w żaden sposób w nauce regulowania emocji. Pokazujemy wtedy dziecku, że one są złe, a akceptujemy go tylko wtedy, gdy jest szczęśliwy i spokojny („ugrzeczniony”). Bardzo wiele zależy od reakcji nauczyciela na emocje ucznia. Poniżej opisane zostaną konstruktywne sposoby wspierania ucznia w trakcie przeżywania trudnych emocji. 

  1. Zbudowanie pozytywnej relacji z uczniem
    Wiele badań wskazuje, że dzieci, które mają bezpieczną i wspierającą relację z osobą dorosłą, lepiej radzą sobie z własnymi emocjami. Nazywa się to „ufnym przywiązaniem”, które zdaniem neurobiologów stymuluje rozwój płatów czołowych odpowiedzialnych za regulację emocji. Z tego powodu istotne jest, by nauczyciel starał się jak najlepiej poznać ucznia i jego sytuację rodzinną. Sprzyjają temu m.in. indywidualne rozmowy czy zadanie prostych pytań: „co u Ciebie słychać?”, które wskazują na zainteresowanie dzieckiem.
  2. Nazywanie i odzwierciedlanie emocji ucznia
    Uczniowie klas I–III nie mają wystarczająco rozwiniętych kompetencji społecznych, a czasem nawet komunikacyjnych do tego, by wypowiedzieć, co czują. Z tego powodu wszystko, co przeżywają wyrażają spontanicznie swoim ciałem, budzi w dorosłych niepokój lub bezsilność. Ważne jest, by nauczyciel wraz z uczniem rozpoznał, które ważne potrzeby stoją za tymi emocjami. W sytuacji, kiedy widzimy, że dziecko jest złe lub smutne należy powiedzieć „Widzę, że jesteś zły”/ „Wydaje mi się, że jesteś zły”. W ten sposób pokażemy uczniowi, że jesteśmy zainteresowani nim oraz tym, co przeżywa i otwieramy sobie drogę do dialogu. Nie oceniamy, tylko nazywamy, co się z nim dzieje. Nauczyciel powinien unikać dyskutowania z dzieckiem, dopóki ono się nie uspokoi. Trzeba dać mu czas na „zejście emocji”. Można powiedzieć „porozmawiamy, jak będziesz spokojny”. Gdy ów spokój zostanie osiągnięty, staramy się porozmawiać z dzieckiem (najlepiej na przerwie po lekcji, sam na sam) o tym, co je zezłościło, wspieramy dobrym słowem, a nawet chwalimy, jeśli dobrze poradziło sobie z napadem złości (np. w sytuacji, gdy wcześniej w złości rzucało przedmiotami w dzieci, a teraz zareagowało tupaniem). W trakcie napadu złości, zwłaszcza w przypadku dzieci młodszych, nauczyciel nie powinien tulić i rozmawiać z uczniem „litościwym głosem” – w ten sposób nagradza dziecko i daje do zrozumienia, że nie postępuje źle, a to jemu dzieje się krzywda.
  3. Brak karania dziecka za negatywne emocje
    Każdy dorosły powinien uczyć dziecko tego, że ma ono prawo wyrażać złość. Należy uświadamiać mu, że potrzebuje nauczyć się takiej formy ekspresji tej emocji, by nie robić krzywdy otoczeniu. Nauczyciel w trakcie zajęć może „wyposażać ucznia” w skuteczne techniki radzenia sobie z emocjami. Pomocne tu będą np. kalambury dot. emocji lub odgrywanie scenek dotyczących przeżywania emocji w różnych sytuacjach społecznych. Warto wzmacniać w dziecku przekonanie:  „to moja złość, nikt jej za mnie nie przeżyje, muszę znaleźć taki sposób, by nieszkodliwie poradzić sobie z nią”.
  4. Selektywne ignorowanie
    Warto pamiętać o tym, by nie uciszać ucznia przeżywającego silne, negatywne emocje. Zamiast mówić „przestań krzyczeć / uspokój się”, można wybrać jedną z dwóch technik. Powiedzieć o swoich intencjach, np. „Patrzę na ciebie i próbuję zrozumieć, co czujesz” lub zastosować selektywne ignorowanie. Polega ono na braku reakcji na te słowa wypowiedziane w emocjach przez dziecko, które mają zwrócić uwagę dorosłego, np. „Nienawidzę pani / jest pani głupia” itp. Lepiej przeczekać to i porozmawiać, jak dziecko się uspokoi. Warto też odwołać się do tego, co nauczyciel czuł, gdy słyszał te słowa i spróbować ustalić z dzieckiem plan radzenia sobie ze złością. 
  5. Reakcja klasy na pojawiające się emocj...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Życie Szkoły"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy