Sensoryczny odpoczynek. Jak zorganizować wycieczkę przyjazną dla każdego układu nerwowego?

Wspomaganie ucznia

Przed szkołą staje współcześnie wiele wyzwań, zaczynając od przygotowania młodych ludzi do egzaminów, a skończywszy na daniu im pewnej bazy umiejętności, którą będą mogli wykorzystać w dorosłym życiu. Jednym z zadań, które ma pomóc w realizacji tych celów, stają się wyjścia i wycieczki szkolne. Służą one temu, by dzieci i młodzież mieli szansę na łączenie wiedzy z praktyką, ale też powinni pomagać w integracji zespołu klasowego czy w kształtowaniu umiejętności społecznych i samodzielności. Okazuje się jednak, że z każdym kolejnym rokiem organizacja takich wyjść staje się coraz trudniejsza. Wpływ na to ma fakt, że coraz więcej dzieci mierzy się z takimi trudnościami, jak zaburzenia integracji sensorycznej. Dlatego też dobrze jest się zastanowić nad tym, jak zaplanować wycieczki, żeby były one regenerujące, niezależnie od profilów sensorycznych prezentowanych przez uczniów.

Na samym początku warto zastanowić się, co mamy na myśli, mówiąc o sensorycznym odpoczynku. Jaki on tak naprawdę powinien być? Przede wszystkim nie może przeciążać układu nerwowego, a więc liczba bodźców w jego trakcie powinna być optymalna. Jest to trudne i konieczne staje się dobre poznanie preferencji sensorycznych poszczególnych uczniów, jednak dobrze zaplanowany pozwala na regulację układu nerwowego oraz daje szansę na powrót do równowagi. Należy jednak pamiętać, że w klasie są dzieci z różnymi potrzebami. Niektóre z nich prezentują objawy nadreaktywności, czyli mocnej i intensywnej reakcji na bodźce pojawiające się w otoczeniu, a inne są podreaktywne, co oznacza, że muszą otrzymać bardzo wyraźny bodziec, żeby go zarejestrować. Ci pierwsi szybko się męczą, wycofują, wydają się przeciążeni, a w konsekwencji prezentują często trudne, nieakceptowalne społecznie zachowania. W przypadku tych drugich zauważyć można nudę, rozdrażnienie, a często nawet podejmowanie działań, które mają zapewnić im potrzebną stymulację. Natomiast optymalny poziom stymulacji to taki, który pozwala dziecku (i dorosłemu) czuć się bezpiecznie, spokojnie i jednocześnie zaangażowanym.

POLECAMY

Dlaczego więc wycieczki bywają trudne sensorycznie? 

O czym nauczyciele powinni pamiętać, żeby się nie denerwować w ich trakcie?

  • Zmiana codziennej rutyny – dzieci przyzwyczajone są do tego, że zaczynają i kończą dzień o określonych godzinach, a w jego trakcie wykonują szereg znanych ćwiczeń i aktywności. Wycieczka polega natomiast na odwiedzeniu nowego miejsca, poznaniu innych osób, konieczności dostosowania się. Brakuje natomiast stałych punktów odniesienia i często plan jest zupełnie inny niż ten, który wszyscy znają. Dla wielu dzieci będzie to więc duże wyzwanie. 
  • Nadmiar bodźców – żeby dostać się w jakieś określone miejsce, konieczne jest podróżowanie, np. autobusem, pociąg...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Życie Szkoły"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Dołącz do 10000 + czytelników, którzy nieustannie pogłębiają swoją wiedzę z zakresu skutecznego nauczania i motywowania uczniów edukacji wczesnoszkolnej.

Otrzymuj gotowe narzędzia oraz podpowiedzi, jak przeprowadzić ciekawe zajęcia, pracować z uczniem ze SPE oraz jak podnosić ich aktywność.

1000 artykułów online
50 lat na rynku
Dostęp online i offline
107 numerów archiwalnych
160 scenariuszy zajęć
40 autorów – specjalistów
Życie Szkoły • Prenumerata już od 399 zł/rok

Przypisy