Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wspomaganie ucznia

3 października 2019

NR 49 (Październik 2019)

ODCZARUJMY UCZENIE! Od motywacji do pracy domowej

0 60

Złość? Satysfakcja? A może radość? – Jakie emocje towarzyszą Twoim uczniom na wieść o zadawanej pracy domowej? Czy Twoi uczniowie lubią samodzielnie się uczyć? Czy mają odwagę do zadawania pytań? Czy są ciekawi kolejnych lekcji? I najważniejsze – czy mają poczucie, że uczą się przede wszystkim dla siebie, a nie dla kolejnych ocen i zaliczeń.
 

Z pewnością podałeś różne odpowiedzi: „tak”, „nie”, „nie wiem”, „może”, „chciałbym, aby tak było!”. Zgadłam? Z punktu widzenia edukacji oraz jakości kształcenia najlepszą opcją byłoby za każdym razem uzyskać odpowiedź twierdzącą –Tak! Niestety, nie na wszystkie elementy procesu uczenia i nauczania mamy wpływ, stąd tak idealna sytuacja nie zawsze może mieć miejsce. Są jednak pewne czynniki skutecznego uczenia się i nauczania, o których zdecydowanie warto pamiętać, bo podnoszą nie tylko poziom zaangażowania i chęci uczestnictwa w lekcji, ale przede wszystkim uczą, że nauka to fascynująca przygoda! I nieważne, jakiego uczysz przedmiotu, to właśnie TY możesz w nowym roku szkolnym zaprosić swoich uczniów w edukacyjną podróż do świata nauki!

MOTYWACJA to jeden z tych elementów, którego nie wolno ominąć, planując skuteczny proces nauczania. Każdy nauczyciel zdaje sobie dzisiaj sprawę, że zmotywowani do nauki uczniowie znacznie szybciej i na dłuższy czas przyswajają materiał. Istnieje zależność pomiędzy motywacją a tempem uczenia się. Pozostaje jednak pytanie – jak skutecznie zmotywować swoją klasę do nauki? Aby przybliżyć się do poznania odpowiedzi, warto zerknąć na przyczyny, które skłaniają ludzi do uczenia się.

Przedstawione przez G. Petty przyczyny uczenia się z pewnością nie wyczerpują tematu, jednak sygnalizują istotne czynniki. Jeśli sięgniesz pamięcią do tego przedmiotu ze szkoły, który budził w Tobie najlepsze emocje, z którego może byłaś/eś jedną z najlepszych osób w klasie, to z pewnością je w nim odnajdziesz. Może Twój ulubiony przedmiot był prowadzony przez nauczyciela pełnego pasji i zaangażowania, w bardzo ciekawy sposób i nawet teraz masz poczucie, że 45 minut lekcji mijało błyskawicznie. Może byłaś/eś tak bardzo zaabsorbowany przedmiotem, że robiłaś dodatkowe zadania, czytałaś/eś polecane dodatkowe książki albo nawet uczęszczałaś na kółko tematyczne?



Z pewnością Twój poziom motywacji był tam na poziomie co najmniej wysokim. Oczywiście, jako nauczyciele nie odpowiadamy za indywidualne preferencje, zainteresowania czy poziom uzdolnień uczniów. Niemniej możemy na tyle wykorzystać potencjał tkwiący w motywacji, aby stanowił on dla nich bardzo duże wsparcie do nauki. Warto pamiętać, że uczniów motywują do pracy: 

  • jasne i przestrzegane reguły pracy, 
  • poczucie, że mają szanse na wykonanie stawianych im zadań, że są one w zasięgu ich możliwości (poczucie kompetencji), 
  • poczucie celu i sensu pracy, 
  • atmosfera panująca w klasie, która sprzyja gotowości do zadawania pytań, dyskusji, 
  • akceptująca postawa nauczyciela wobec uczniów, jego przekonania wobec grupy, 
  • zaciekawienie nauką i zadaniem, 
  • rozbudzające ciekawość i stymulujące procesy poznawcze formy prowadzenia zajęć, 
  • przemyślane i odpowiednio zorganizowane metody sprawdzania rozwoju ucznia w formie cyklicznej (np. specjalne sytuacje edukacyjne, które pozwolą nauczycielowi zaobserwować postęp ucznia), jak i systematycznej (np. prace domowe), 
  • ćwiczenia, zadania wspierające proces samorealizacji oraz możliwości dokonywania wyboru przez uczniów dotyczące np. sposobu wykonania zadania (poczucie autonomii). Psycholog i badacz Leon Niebrzydowski1 już na początku lat 80. szczególnie podkreślał, że osiągnięcia szkolne uczniów zależne są od wzajemnego układu i współdziałania różnorodnych bodźców, które składają się zarówno na motywację wewnętrzną (samo działanie stanowi wartość samą w sobie – np. zaciekawienie, poznawanie tego tematu, który interesuje ucznia już staje się dla niego wyróżnieniem, motywem 
    do dalszej pracy), jak i motywację zewnętrzną (działanie oparte jest na motywie/zachęcie „z zewnątrz” np. ocenie czy też nagrodzie). Do powyższego rozróżnienia na motywację zewnętrzną oraz wewnętrzną odwołują się liczni badacze, postulując, aby jak najskuteczniej wykorzystywać wewnętrzne zasoby do rozbudzenia ciekawości i zaangażowania. Niemniej, odpowiednie i spójne pokierowanie motywacją zewnętrzną i pobudzenie motywacji wewnętrznej ma przełożenie na wyniki i jakość nauczania. Aby poćwiczyć, jak tego dokonać w praktyce, zapraszam cię do warsztatowego ćwiczenia, które znajduje się na kolejnej stronie.

Zwróć uwagę, że pytania z ćwiczenia dotyczyły zarówno przedmiotu, jaki prowadzisz, jak i sposobu/form/metod, w jaki prowadzisz zajęcia oraz jakie masz przekonania o tym, czego uczysz oraz nastawienie wobec swoich uczniów. Wpływ nastawienia wobec siebie oraz wobec grupy uczniów na ich sukcesy szkolne został opisany na podstawie eksperymentu przeprowadzonego w szkole podstawowej w West Coast, w San Francisco przez Roberta Rosenthala oraz nauczycielkę Lenore F. Jacobson2. Ta dwójka badaczy udowodniła, że efekt Pigmaliona (pozytywne nastawienie) lub efekt Golema (negatywne nastawienie) wobec grupy może wpływać na jej funkcjonowanie nie tylko w klasie szkolnej, ale również poza nią. Jeśli tylko wykonując ćwiczenie dostrzegłeś/aś pewne obszary, w których zakreśliłaś/eś odpowiedź NIE, a sądzisz, że odpowiedź TAK mogłaby okazać się korzystna dla prowadzonych przez Ciebie zajęć, to warto zastanowić się, jak można to zmienić. Postaraj się wypisać teraz 5 pomysłów, które odmienią „nie” na ,,tak”, w kolejnym dniu wypisz dodatkowe 5 pomysłów, a następnie wybierz ten, który można zastosować najszybciej i wprowadź go do swoich codziennych zajęć. Możesz też liczyć na moją pomoc. W kolejnych numerach będziemy poruszali wątki związane z każdą z poszczególnych sekcji. Jeden z czynników, który może być doskonałym zasobem do rozwoju motywacji i zaangażowania przedmiotem jest …praca domowa. Większość uczniów wciąż utożsamia ją z koniecznym czy też wręcz przykrym obowiązkiem. Powodów tego stanu rzeczy należy upatrywać w fakcie, że przez długi czas była ona wykorzystywana w edukacji nie jako narzędzie do skutecznego uczenia się, a jako jeden z głównych sposobów sprawdzania i oceniania, a nawet „nadrabiania” wiadomości, które nie zostały wyczerpane na zajęciach. Jednak gdyby przenieść punkt ciężkości ze wspominanego „muszę ją wykonać” na „mogę i chcę ją wykonać”, jej zakres odziaływania może nawet znacznie przewyższać wstępne założenia. Skuteczna praca domowa z pewnością nie może być uciążliwą rutyną oraz musi być dostosowana do możliwości uczniów. Jedna z badaczek efektywnego uczenia się – Pernille Ripp, zwraca uwagę, aby myśleć o zadawanej pracy nie tylko w kontekście swojego przedmiotu, ale przede wszystkim w kontekście sytuacji szkolnej ucznia danego dnia/danego semestru. Jak przestrzega: „W zw...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Życie Szkoły"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy