Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wspomaganie ucznia

11 lutego 2020

NR 53 (Luty 2020)

Jak pomóc uczniom polubić edukację?

11

Czy to zadanie proste, czy też nie? Na ile jako nauczyciele mamy wpływ na to, co uczniowie będą myśleć o nauce samej w sobie, a ile zależy od środowiska oraz innych czynników? Co zrobić, żeby pomóc naszym uczniom, aby pokochali uczenie się lub edukację? Na to i na kilka innych pytań postaram się odpowiedzieć w tym artykule.

Może wydawać się, że skoro żyjemy w dobie łatwego dostępu do internetu i do różnych materiałów dodatkowych oraz niezliczonej ilości pomysłów dotyczących tego, jak poprowadzić lekcję, to uczenie naszych podopiecznych powinno być zawsze komfortowe. Wielu rodziców może także zakładać, że uczenie w szkole nie wymaga tak wielkiej ilości pracy z naszej strony, jak miało to miejsce kilkanaście lat temu. Z jednej strony mamy dostęp do nowoczesnych technologii i wielu możliwości, aby zachęcić naszych uczniów do tego, by polubili uczenie i edukację. Z drugiej strony, uczniowie są też narażeni na zbyt dużo różnych bodźców, które mogą wywołać u nich dezorientację lub zmieszanie. A taki stan emocjonalny nie wpływa na zdolności uczenia i zapamiętywania. Co możemy zrobić, żeby pomóc uczniom pokazać pozytywne oblicze edukacji? Możemy wymienić tutaj kilkanaście różnych sposobów. Oto kilka z nich.

Ćwiczenie z powracaniem swoją pamięcią do lat szkolnych

Proponuję zacząć od pewnego ćwiczenia. Po przeczytaniu tego akapitu zamknijmy na moment oczy i zwróćmy swoją uwagę na nasze lata szkolne. Przywołajmy w myślach przedmiot, który bardzo lubiliśmy oraz przedmiot, którego nie lubiliśmy. Zacznijmy od tego przedmiotu, który powodował, że aż chciało się być na tych lekcjach i brać w nich aktywny udział. Postarajmy się odtworzyć w głowie, jak w filmie, fragment takiej lekcji. Weźmy pod uwagę naszego nauczyciela, jego zachowanie, nastawienie do uczniów, przedstawienie tematu na lekcji i to wszystko, co tylko jesteśmy w stanie sobie przypomnieć. Może będzie to coś charakterystycznego dla danego nauczyciela? A może coś związanego z jego stylem bycia lub mówienia? Postarajmy się także o odczucie w naszym ciele − jak czujemy się na takiej lekcji? Jakimi pozytywnymi przymiotnikami możemy opisać podejście nauczyciela do uczniów? Jak sami możemy opisać swoje samopoczucie na takiej lekcji? Jeżeli jesteśmy wzrokowcami, z powodzeniem możemy taką historyjkę sobie wyobrazić. Jeśli jesteśmy słuchowcami, możemy także postarać się dodać do tej historii dźwięki oraz dialogi. Jeśli jesteśmy kinestetykami, możemy postarać się odgrywać rolę w tej historyjce w czasie rzeczywistym. Powinniśmy przeznaczyć na to ćwiczenie od 3 do 5 minut, a następnie po powrocie do „tu i teraz” powinniśmy zapisać wszystko to, co przychodzi nam do głowy. Możemy także to nagrać w formie wideo lub w formie audio.

Następnie zamykamy ponownie oczy i wyobrażamy sobie przedmiot, za którym nie przepadaliśmy. Wykonujemy ćwiczenie analogicznie, biorąc pod uwagę nauczyciela tego przedmiotu. Przypominamy sobie jego zachowanie, postawę w stosunku do uczniów i nie tylko. Bardzo często jest tak, że jeśli lubiliśmy jakiś przedmiot, to lubiliśmy także nauczyciela prowadzącego. Jeśli jednak okazuje się, że lubiliśmy na przykład sam przedmiot, a nie nauczyciela, to skupiamy swoją uwagę także na takim nauczycielu, którego nie lubiliśmy. Wówczas wykonajmy to ćwiczenie na dwa sposoby. Zapiszmy wszystkie pozytywne odczucia towarzyszące uczeniu się danego przedmiotu, a następnie dobierzmy do tego przedmiotu nauczyciela, którego lubiliśmy. Dzięki takiej kompilacji uzyskamy pozytywny obraz zarówno przedmiotu, jak i nauczyciela prowadzącego.

Wykonanie tego ćwiczenia pomoże nam w ocenie tego, co wpłynęło na to, że lubiliśmy dany przedmiot lub też nie. Po wykonaniu tego ćwiczenia możemy także odpowiedzieć na następujące pytania.

  • Co spowodowało, że lubiliśmy ten przedmiot?
  • Co spowodowało, że lubiliśmy tego nauczyciela?
  • Jak czuliśmy się na zajęciach?
  • Jak przebiegało sprawdzanie wiedzy w formie sprawdzianów lub klasówek?
  • Co zapamiętaliśmy szczególnie w podejściu tego nauczyciela do uczniów?
  • Czy jest jakaś szczególna sytuacja, którą zapamiętaliśmy? Dlaczego?

Następnie analogiczne pytania zadajemy do przedmiotu oraz nauczyciela, za którym nie przepadaliśmy. Zebranie odpowiedzi na te pytania będzie bardzo pomocne dla stworzenia swoich własnych przemyśleń dotyczących tego, co my lubiliśmy w naszej edukacji, a czego nie. I co miało na to decydujący wpływ. Oczywiście bardzo możliwe jest, że otoczenie lub rodzice albo opiekunowie mieli także duży wpływ na nasze podejście do edukacji. W tym ćwiczeniu jednak skupiamy się tylko na kwestiach związanych z przebywaniem w szkole i na zajęciach dodatkowych.

Zacznijmy od siebie

Na pewno wiele razy słyszeliśmy hasło, że powinniśmy zacząć zmiany od samego siebie. Wydaje się, że jest to bardzo ważna myśl. Zdaję sobie sprawę z tego, że często mamy zbyt dużo obowiązków, a za mało czasu. Znam wielu nauczycieli, którzy z powodzeniem dokonują małych zmian w edukacji i pokazują swoim uczniom to, że uczenie się może być przyjemne. Jeśli naprawdę zdamy sobie sprawę z tego, że swoim nastawieniem i postawą możemy kształtować naszych uczniów, to jest to bardzo dobry krok w odpowiednim kierunku. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak język ciała lub nasza mimika może bezwiednie dawać uczniom znać o tym, jak się czujemy i jakie mamy nastawienie do danej klasy lub dnia w szkole. Normalne jest, że zdarzają się dni lepsze i gorsze, ale jeśli postaramy się podczas danego spotkania z uczniami zrobić chociaż coś małego, co wpłynie na poprawienie naszego nastroju, to warto to zrobić.
Gdy zdarzają się takie dni, podczas których czujemy się bardzo zmęczeni i mamy dużo różnych dodatkowych obowiązków, w czasie prowadzenia zajęć z uczniami postarajmy się przed spotkaniem z daną klasą pomyśleć o tym, o czym możemy porozmawiać z nimi na początku, aby czuli, że są dla nas ważni i że interesuje nas to, co się z nimi dzieje. Wymaga to dobrej orientacji i zapamiętywania pewnych faktów albo ich zapisywania.

Poznajemy uczniów

Może wydawać się to zbyt proste, aby było prawdziwe. Ilu doświadczonych nauczycieli opowiada o tym, jak ważne jest poznanie uczniów? Nie jest to zadanie proste i nie wystarczy jeden lub dwa dni rozmowy z daną klasą, aby poznać ich dobrze. Możemy jednak dużo zrobić, aby zadawać uczniom takie pytania, aby poznać ich preferencje, hobby, aktualne i ważne tematy. Jeśli pokażemy naszym uczniom, że jesteśmy zainteresowani tym, co jest dla nich ważne, to będą czuli się dzięki temu się bezpieczniej i swobodniej. Dodatkowo dbamy także o nawiązywanie lepszego kontaktu z naszymi podopiecznymi. Jeśli obawiamy się, że możemy zapomnieć o pewnych informacjach przekazywanych przez uczniów, możemy od razu je zapisać.

Gdy prowadziłam swoje zajęcia z dziećmi, to miałam osobny zeszyt, w którym zapisywałam różne ważne informacje dotyczące danej klasy. Wtedy wystarczyło tylko, że przed daną lekcją otworzyłam zeszyt na odpowiedniej stronie i już mogłam pamiętać o tematach, które poruszali uczniowie lub też o tym, na co muszę zwrócić uwagę w pracy z tą klasą. Podczas poznawania uczniów bardzo dobrze sprawdzą się też gry i zabawy integracyjne. W pracy z uczniami w klasie bardzo dobrze sprawdzają się także gry z zadawaniem dużej ilości pytań oraz aktywne słuchanie.

Dajmy dobry przykład

Jeśli będziemy naszym uczniom opowiadać, jak uczenie się jest ważne, ale sami swoją postawą nie będziemy tego pokazywać, to prędzej czy później uczniowie to zobaczą. Jestem daleka od twierdzenia, że wszystko i każdy temat można przekazać w tak samo interesujący sposób dla uczniów, ale jeśli faktycznie będziemy opowiadać i przedstawiać dany temat lub zagadnienie z optymizmem i radością głosie, to uczniowie to odczują. A dzięki temu będą bardziej zaciekawieni. Tym samym szanse, że szybciej polubią lub zapamiętają daną porcję wiedzy wzrastają.

Poznajmy ich lęki

Jeśli podczas prowadzenia zajęć będziemy mieli odczucie lub zaobserwujemy, że uczniowie czegoś się obawiają, to bardzo dobrze jest zapytać ich przy najbliższej sposobności o to, czego się obawiają i jakie są ich lęki. Gdy to zrobimy, łatwiej będzie nam zrozumieć, co czują uczniowie. Dzięki temu będziemy mogli opracować plan z zadaniami, zabawami lub ćwiczeniami, aby pomóc uczniom poczuć się lepiej i zniwelować obawy. Z powodzeniem możemy zastosować także to ćwiczenie na początku danego semestru lub całego roku szkolnego i zadać uczniom pytania o to, czy jest coś, czego obawiają się w uczeniu lub w szkole albo w klasie? A jeśli tak jest, to powinniśmy dowiedzieć się, dlaczego uczniowie tak się czują. Jeśli to ćwiczenie zostanie przeprowadzone w atmosferze bezpieczeństwa, empatii i wzajemnej akceptacji dla różnego rodzaju wypowiedzi uczniów, to uzyskane odpowiedzi będą zgodne z prawdą, a my będziemy mogli pomyśleć, jak możemy pomóc naszym uczniom. Być może niektóre z ich obaw są irracjonalne, a inne tak małe, że z powodzeniem możemy szybko je wyeliminować. Pamiętajmy jednak o tym, że to są lęki dzieci, a więc my, jako dorośli mamy do nich zupełnie inne nastawienie.

Własna opowieść

Możemy pokazać uczniom to, jak sami czuliśmy się, gdy byliśmy w szkole oraz to, czego się obawialiśmy. Gdy wprowadzimy tutaj elementy własnej historii oraz opowiemy uczniom, jak sobie z tym wyzwaniem poradziliśmy, to dzięki temu uczniowie poczują się raźniej. Naszą historię możemy wesprzeć o wnioski i ćwiczenia z tego artykułu. W tego rodzaju historii to my jesteśmy głównym bohaterem i tworzymy historię o tym, jak poradziliśmy sobie z danym wyzwaniem, gdy byliśmy jeszcze w szkole podstawowej. Dzieci bardzo lubią słuchać różnych historii, tak więc taka forma powinna im się spodobać. Gdy przedstawimy im prawdziwą historię, może spowodować to też większe otwa...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Życie Szkoły"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy