Dołącz do czytelników
Brak wyników

Pedagogiczne inspiracje

14 czerwca 2018

NR 37 (Maj 2018)

Gimnastyka mózgu - Pielęgnowanie pozytywnych relacji

0 251

Jesteśmy istotami społecznymi. Związki z innymi ludźmi poruszają nas niezależnie od wieku. Wystarczy wsłuchać się w rozmowy dzieci, a usłyszymy, jak dużo uwagi zajmują w nich inni ludzie.

Wyobrażenia na temat pozostałych osób w klasie, ocena samego siebie w kontekście grupy, przekonania dotyczące odbioru własnej osoby przez rówieśników i dorosłych. To wszystko wzbudza w dzieciach emocje i wpływa na interakcje między nimi. Dodatkowo sposób komunikowania się i wyrażania emocji wpłynie na jakość tych relacji. Jeżeli są oparte one na szczerości, szacunku, życzliwości oraz zaufaniu, to można się spodziewać, że dzieci będą się czuły bezpiecznie. W takiej atmosferze uczniowie mogą rozwijać własny potencjał intelektualny, ponieważ nie muszą się przed nikim bronić.
Zauważyłem, że klasy, w których panują pozytywne relacje, osiągają dobre wyniki w nauce nawet, jeżeli metody nauczania nie są szczególnie nowatorskie. Uczniowie chętnie przychodzą do szkoły, ponieważ spotykają się z lubianymi osobami, pozytywne relacje z nauczycielem wpływają na ich motywację do pracy. Nawet jeżeli przedmiot jest wymagający, a efekty nie są najlepsze, to dzieci mówią „matematyka jest trudna, ale nauczyciel jest fajny”.
W grupach, w których brakuje pozytywnych postaw, potencjalne zagrożenia uruchamiają reakcję stresową, a więc gotowość do walki lub ucieczki. Organizm jest wtedy przygotowany do zwiększonego wysiłku fizycznego, a nie do pracy intelektualnej. Zdolność logicznego myślenia, refleksji, kojarzenia faktów i wyciągania wniosków jest ograniczona. Ten rodzaj reakcji umożliwia ochronę przed bezpośrednim zagrożeniem, ale jest nieefektywny w sytuacji uczenia się. Możemy obserwować to w grupach dzieci, w których pojawiają się konflikty. Dzieci są czujne na reakcje rówieśników, skupiają uwagę raczej na zachowaniu pozostałych osób niż na uczeniu się lub realizacji zadania. Nauczyciel musi wkładać dużo energii w dyscyplinowanie grupy, a uczniowie przestrzegają pozytywnych norm głównie w obecności nauczyciela. Jednocześnie istnieją nieformalne normy, które obowiązują, kiedy osoby uczącej nie ma w pobliżu.

Jak możemy pielęgnować pozytywne relacje?

Automatycznie nasuwa się pytanie: „jak sprawić, żeby w grupie panowała pozytywna atmosfera?”. Czy istnieją metody, które wpływają na dzieci do tego stopnia, że gwarantują pojawienie się pożądanych postaw społecznych?
Na szczęście dzieci nie są robotami, które można zaprogramować. Relacje wymagają raczej pielęgnowania niż zarządzania. Możemy okazywać naszym wychowankom szacunek, akceptację i życzliwość, licząc na to, że dzieci odczują skutki tych postaw i same zapragną zachowywać się w taki sposób wobec innych. Możemy rozmawiać o relacjach, dzielić się poglądami, słuchać uczniów nawet wtedy, gdy ich przekonania są różne od naszych.
Oprócz modelowania zachowań możemy wspierać rozwój umiejętności, które wpływają na sposób wyrażania siebie i jakość komunikacji. Są to takie zdolności, jak:

  • świadomość własnych uczuć,
  • wyrażanie emocji w odpowiedni sposób,
  • odpowiedni poziom samokontroli,
  • efektywne sposoby radzenia sobie z frustracją,
  • umiejętność wyciszania się.

Relacje międzyludzkie budzą dużo emocji. Niezależnie od tego, czy są to przyjemne, czy też nieprzyjemne uczucia, gdy osoba jest pod ich wpływem, trudno o refleksję i właściwą ocenę sytuacji. Ekscytacja może być miła, ale trudno wtedy racjonalnie myśleć, podobnie jak pod wpływem gniewu. Zanim zaczniemy rozmawiać z dziećmi o relacjach, warto uczyć umiejętności wyciszania się, kształcić wrażliwość na emocje, uczyć nazywania i wyrażania ich. 

Zabawy pielęgnujące relacje

Zabawy i ćwiczenia odnoszące się do relacji poprzedzam zajęciami, które pozwalają na lepsze poznanie siebie samego i pozostałych osób, dbam o poczucie bezpieczeństwa, staram się stworzyć dobrą relację pomiędzy prowadzącym a uczestnikami. Dziecko, które potrafi w ciszy i skupieniu wysłuchać kogoś innego, jest gotowe, żeby rozmawiać o relacjach, również tych trudnych.
Możemy oswajać dzieci z mówieniem o sobie, rozpoczynając od bezpiecznych tematów. Przykładem zabawy, która to umożliwia, jest „przewodnik niewidomego”. Jedna osoba ma zamknięte oczy, a druga jest „przewodnikiem”. Należy tak prowadzić niewidzącą osobę, żeby była bezpieczna. Po tej zabawie rozmawiamy o przeżyciach. Można usłyszeć „było zabawnie i jednocześnie bałem się, że w kogoś uderzę”. Oczywiście dziecko, które było przewodnikiem, poczuje się przyjemnie, kiedy usłyszy o zaufaniu albo poczuje niepokój, gdy dowie się o strachu partnera. Celem tej zabawy jest świadomość własnych emocji i zdolność nazwania ich również wtedy, gdy może to powodować dyskomfort partnera. Oprócz tego takie ćwiczenie pozwala konfrontować się dzieciom z konsekwencjami własnego zachowania. Jeżeli uczeń celowo narazi partnera na zderzenie, to może usłyszeć informację zwrotną na forum grupy. Takie sytuacje zazwyczaj nie wymagają dodatkowego omówienia. Pod wpływem informacji zwrotnej dzieci zmieniają zachowanie bez nacisku ze strony nauczyciela. Żeby jednak do tego doszło, to dużo wcześniej dzieci muszą nauczyć się słuchania siebie nawzajem.
Jeszcze wcześniej nauczyciel, aby dać dobry przykład, musi usłyszeć wychowanków. Kiedy mówię o słuchaniu dzieci, spotykam się ze zdaniem, że nie możemy zgadzać się z wszystkim, co one mówią. Jest to oczywiste, tak jak to, że mogę usłyszeć, o czym mówią dzieci, akceptować uczucia, rozumieć ich poglądy i jednocześnie mieć własne zdanie. Żeby szczerze rozmawiać, musimy poznać różnicę pomiędzy uczuciami, poglądami i zachowaniami. Jako nauczyciel wymagam określonych zachowań, ale nie oczekuję, że dzieci będą myśleć, jak uważam to za właściwe. Tym bardziej nie oczekuję od dzieci określonych uczuć. Dzięki temu możemy tworzyć szczere relacje.
Warto pamiętać, że rezultaty zajęć, które prowadzimy, nie muszą pojawić się od razu. Pielęgnowanie relacji międzyludzkich nie jest socjotechniką. Zapraszamy dzieci do ćwiczeń i zabaw, które umożliwiają poznanie siebie samego i innych osób. Nie mamy gwarancji, że wszystko pójdzie po naszej myśli, ponieważ – niezależnie od wieku – posiadamy własną wolę i pragniemy uznania swojej suwerenności. Właśnie szacunek dla tej niezależności jest jedną z postaw, które tworzą pozytywne relacje.

Zabawy i ćwiczenia

Przewodnik niewidomego
Dzieci dobierają się w pary. Jedno z nich ma zamknięte oczy, a drugie jest „przewodnikiem”. Należy oprowadzić „niewidomego” po sali tak, aby nie zderzył się z pozostałymi osobami. Można kierować partnerem, mówiąc do niego albo trzymając za ramiona lub łokieć. Kiedy dzieci oswoją się z tą zabawą, można wprowadzić modyfikacje:

  • dziecko nie dotyka partnera, prowadzi go, mówiąc jedynie gdzie ma iść, w którą stronę się kierować,
  • prowadzenie bez słów – należy prowadzić partnera jedynie dotykając ramion – prawe, aby skręcić w prawo, lewe w lewo, a dotknięcie środka pleców oznacza zatrzymanie, nie można się odzywać, żeby podpowiadać kierunek,
  • dzieci dobierają się w trójki. Ustawiają się w szeregu jedno za drugim i kładą sobie dłonie na ramiona. Dwie pierwsze osoby mają zamknięte oczy, przewodnikiem jest trzeci uczestnik. Przewodnik naciska na prawe ramię drugiego dziecka, które przekazuje impuls uczniowi przed sobą, który wtedy wykonuje określony ruch, np. skręca.

Omawiając to ćwiczenie, można zapytać:

  • czy była różnica w odczuciach zależnie od roli przewodnika albo niewidomego,
  • co było łatwiejsze – prowadzenie czy bycie prowadzonym i dlaczego,
  • jakie emocje się pojawiały i czy zależały od osoby prowadzącej, czy może od czegoś innego (np. czuję się niepewnie z powodu zamkniętych oczu)?

Rysowanie na plecach
Dzieci dobierają się w pary. Jedna osoba „rysuje” na plecach drugiej palcem jakiś kształt. Należy odgadnąć, co zostało narysowane.
Ta zabawa pozwala na oswajanie się z dotykiem innych osób. Warto, aby dzieci dobierały się w pary z różnymi osobami z grupy. Zwłaszcza z tymi, z którymi rzadko się komunikują.

Masaż – afrykańskie mrówki
Dzieci ustawiają się w szeregu, jedno za drugim, i tworzą okrąg. Nauczyciel również się w nim znajduje. Nauczyciel masuje plecy dziecka znajdującego się przed nim, ono z kolei dotyka pleców kolejnego, aż dotyk „powróci” do nauczyciela.

Masaż jest ilustrowany opowieścią o Afryce:
„Afryka jest ogromnym kontynentem. Wyobraźmy sobie sawannę, pośrodku której znajduje się koryto wyschniętej rzeki” – gładzimy...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Życie Szkoły"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy