Dołącz do czytelników
Brak wyników

Kącik małego odkrywcy

11 czerwca 2018

NR 14 (Luty 2016)

Bezcenne odkrycia na rzecz bezpieczeństwa

0 280

Czy można uchronić dzieci od niebezpieczeństw? Niestety nie. Pomimo wyjątkowej odpowiedzialności dorosłych i wysokiej jakości edukacji w tym zakresie nawet w najbardziej bezpiecznych warunkach zawsze istnieje pewne ryzyko niespodziewanego niebezpieczeństwa, na które nie mamy wpływu, np. burza, wybuch gazu w mieszkaniu, pożar i inne. Należy więc systematycznie przygotowywać dzieci na sytuacje zagrażające ich życiu i zdrowiu, uświadamiać, w jaki sposób mogą zminimalizować niebezpieczeństwo, uniknąć niebezpiecznych sytuacji, a jeśli te już się zdarzą – co i jak w danej sytuacji robić. A przede wszystkim – być z dziećmi, czuwać nad ich bezpieczeństwem i mieć świadomość tego, że pomimo posiadanej wiedzy i doświadczeń dziecko wciąż pozostaje dzieckiem i w sytuacji kryzysowej może postąpić w sposób nieracjonalny. 

Zajęcia można zacząć od ustalenia, co to znaczy zachowywać się bezpiecznie oraz wspólnego sporządzenia notatki (według propozycji dzieci i ewentualnie dopowiadając to, co nie padnie z ich ust ), np.:

B – bawić się tylko w miejscach przeznaczonych do zabawy, 
E – eliminować z zabawy to, co na pewno bezpieczne nie jest (np. noże, wrzątek),
Z – zawsze przewidywać skutki zachowań i zabaw,
P – przebywać w pobliżu osób dorosłych, pamiętać numery telefonów alarmowych,
I – innych miejsc, np. piwnicy, strychu należy unikać (chyba że są z nami rodzice), 
E – „ekstra zabawy” (w rozumieniu dzieci) mogą być śmiertelnie niebezpieczne!
C – całkowicie wyeliminować zabawy z prądem, ogniem, lekami, alkoholem,
Z – zawsze słuchać rodziców, wychowawców i innych opiekunów (np. babci, dziadka),
N – niebezpieczne miejsca należy jak najszybciej opuścić,
I – istotne zasady bezpiecznego zachowania należy nie tylko znać, ale też stosować,
E – elektrycznego sprzętu można używać tylko w obecności dorosłych opiekunów i w żadnym wypadku nie można przy nim samemu manipulować (naprawiać, wymieniać uszkodzone części). 

Następnie mali odkrywcy przystępują do eksperymentowania. 

Uwaga!

Niektóre eksperymenty przeprowadza na oczach dzieci wyłącznie nauczyciel, ponieważ istnieje duże ryzyko narażenia na niebezpieczeństwo, np. poparzenia podczas gaszenia palącego się tłuszczu. Nie należy jednak całkowicie rezygnować z przeprowadzania tego typu eksperymentów, ponieważ dzieci muszą na własne oczy przekonać się, czym grozi niewiedza i nierozsądne zachowanie.

Zabawy ogniowe – nieszczęście gotowe!

 

W celu przeprowadzenia eksperymentu należy przygotować: 

■  zapałki,
■  świecę,
■  zimne ognie,
■  dużą blachę kuchenną, 
■  łatwopalne materiały (np. sztuczne tkaniny, zabawki),
■  wodę,
■  dość gorącą herbatę w szklanym kubku (nie wrzątek!),
■  lód lub mrożonki (np. zamrożone mięso).

 

Na blasze uczniowie rozkładają łatwopalne materiały i ustawiają świecę. Ma to imitować niebezpieczną zabawę podczas nieobecności osób dorosłych. Dalszą część eksperymentu przeprowadza nauczyciel. Zapala zapałkę, a następnie świecę i zimne ognie. Potem rzuca zapałkę i zimne ognie w przypadkowe miejsca na blasze, palącą się świecę przewraca. Za chwilę… Pożar!

Jak należy się zachować? W żadnym wypadku nie chować się od ognia za szafę, pod łóżko, pod kołdrę, itp. – ogień dosięgnie nas wszędzie i za chwilę odetnie nam drogę ucieczki! 

Jak zgasić ogień? Szybko polać ogień wodą, nie dotykać palących się przedmiotów, ponieważ niektóre z nich pod wpływem temperatury topią się i mogą przykleić się do ciała, powodując bardzo bolesne poparzenia. Jeśli nie uda nam się w szybkim czasie ugasić pożaru, należy natychmiast opuścić mieszkanie, głośno wołać o ratunek, zadzwonić po straż pożarną. Sprawdzić, czy wszyscy uczestnicy zabawy opuścili płonące miejsce. 

 

Co zrobić, jeśli nastąpiło poparzenie ciała? 

Pierwszy sposób – szybko zanurzyć poparzone miejsce w zimnej wodzie. 

Drugi sposób – jeśli jest w zasięgu lód lub mrożonki w lodówce – zawinąć je w ścierkę i obłożyć nimi poparzone ciało (tu należy przypomnieć dzieciom opisany w numerze styczniowym „Życia Szkoły” eksperyment lodowy ze zbieraniem ryżu palcami trzymanymi wcześniej w kostkach lodu – palce wówczas „odmawiały posłuszeństwa”, ponieważ znajdujące się w nich komórki nerwowe odpowiadające za odczuwanie zostały sparaliżowane; w tym wypadku osoba poparzona nie będzie odczuwała również bólu związanego z poparzeniem). 

 

Jak sprawdzić, że lód paraliżuje komórki nerwowe palców i na krótko pozbawia je czucia? 

Niech dzieci przez kilkadziesiąt sekund potrzymają w rękach lód lub mrożonki, a potem dotkną nimi przez chwilę gorącego kubka z herbatą. Przez kilka minut nie odczują gorąca. 

Na zakończenie eksperymentu należy zaprezentować dzieciom zdjęcia (np. z internetu) przedstawiające skutki poparzeń ciała – blizny, zniekształcenia, niesprawność kończyn lub ich brak. Zadać pytania, czy warto bawić się ogniem, narażać na smutek rodziców itp. Pozostawić te pytania do osobistych przemyśleń.

Co lubi, a czego nie lubi ogień?

 

Eksperyment I  – Co lubi ogień?

Najważniejszym celem tego eksperymentu będzie pokazanie dzieciom, że jednym z głównych czynników warunkujących spalanie jest tlen. Jego mała ilość lub brak spowodują zgaszenie ognia. 

Należy przygotować:

■  5–6 szklanych naczyń o różnej objętości, 
■  5–6 świeczek – tzw. podgrzewaczy,
■  zapałki, 
■  mały metalowy pojemnik na niedopałki zapałek,
■  piasek, 
■  stary koc. 


Nauczyciel zapala podgrzewacze, wyraźnie przy tym podkreślając konieczność starannego zgaszenia zapałki i odłożenia jej do metalowego pojemnika. Przykrywa każdy podgrzewacz szklanym naczyniem. Poleca małym odkrywcom uważne obserwowanie płomieni.

Co się okaże? Ogień zgaśnie najszybciej w małych naczyniach, a najpóźniej – w największym.

Jak to wyjaśnić? Jest to związane z zawartością tlenu – koniecznego w procesie spalania (ogień bardzo go lubi, podobnie jak również łatwopalne materiały, których mnóstwo wokół!). W małym naczyniu jego zasób wyczerpie się najszybciej, zaś w dużym – najpóźniej. W związku z tym, że świeży tlen nie będzie dostarczany z zewnątrz, po pewnym czasie ogień zgaśnie we wszystkich podgrzewaczach.

Jak ten fakt wykorzystamy w życiu? W razie pożaru wykorzystamy nasze doświadczenia, odcinając dostęp tlenu do palących się obiektów. W jaki sposób? Przykrywając płomień naczyniem, pokrywką, ale też przysypując go ziemią (na przykład z doniczki) – bo tego właśnie ogień nie lubi. Nauczyciel powinien zademonstrować te wszystkie sposoby dzieciom, zwracając uwagę na bezpieczną odległość oraz to, że nie każdy pożar można gasić w ten sam sposób – o czym będzie mowa przy kolejnych eksperymentach.

Zdarza się, że pod wpływem strachu i dymu ludzie szeroko otwierają drzwi i okna, a wtedy… „ogień bardzo się cieszy” i ze zdwojoną siłą oblizuje swoimi płomiennymi językami wszystko, co napotyka po drodze! Czy wiadomo już, dlaczego? Dzieci pewnie prawidłowo odpowiedzą na to pytanie, a dla pewności wystarczy zapalić podgrzewacz, przykryć go słojem i kiedy płomień zacznie się zmniejszać – natychmiast zdjąć słój. Płomień wyraźnie „ożyje”.

 

Eksperyment II – Czym zgasimy palący się tłuszcz?

Należy przygotować:

■  kuchenkę elektryczną lub gazową,
■  olej,
■  pokrywkę,
■  piasek,
■  okulary ochronne,
■  fartuch,
■  wodę.

 

Uwaga!

Eksperyment jest bardzo niebezpieczny do przeprowadzenia! Dlatego dzieci niczego nie wykonują, obserwują jedynie wykonywane przez nauczyciela doświadczenie przynajmniej z dwumetrowej odległości. 

 

Nauczyciel zakłada okulary ochronne i fartuch, podgrzewa tłuszcz na kuchence, po czym podpala go. Gasi go najpierw wodą, a potem – powtarzając kolejno eksperyment – przykrywając go pokrywką, a następnie posypując piaskiem.

Co się okaże? Palący się tłuszcz polany wodą nie tylko nie przestanie się palić, ale jeszcze zw...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Życie Szkoły"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy