Dołącz do czytelników
Brak wyników

Współpraca z rodzicami

28 czerwca 2018

NR 17 (Maj 2016)

Relacja rodzic - dziecko: rola szkoły w budowaniu więzi rodzinnych

0 254

Szkoła to miejsce zdobywania wiedzy, kształtowania relacji z rówieśnikami oraz radzenia sobie z wieloma trudnościami. Jednak jej znaczenie nie może konkurować ze środowiskiem rodzinnym, które determinuje aktywność dziecka, jego zachowania, cechy osobowości, postawy, wartości, uznawane normy. Rodzina to matryca kształtująca młodego człowieka. Natomiast wsparcie szkoły i dydaktyków to niezbędna pomoc w doprowadzeniu tego procesu do sukcesu. 

Rodzina to pierwsze naturalne środowisko dziecka, które warunkuje jego rozwój i jest odpowiedzialne za opiekę, zaspokojenie potrzeb oraz wychowanie i ukształtowanie.  Wytworzenie stabilnej więzi emocjonalnej i osobowej między dzieckiem a rodzicami i innymi członkami rodziny jest więc kluczowe dla jego rozwoju i osobowości. Nawet najlepszy dydaktyk czy najbardziej przyjazna szkoła nie zastąpi więzi rodzicielskiej. Dlatego tak ważna jest współpraca szkoły z rodzicami i  ustalenie wspólnych działań. Wielu problemów wychowawczych czy trudności szkolnych nie da się bowiem pokonać bez udziału i pomocy rodziców. Rozwód, ciągłe kłótnie w domu, nieobecność jednego z rodziców, ciężka choroba rodzeństwa – to tylko kilka przykładów sytuacji rodzinnych, które są częstą przyczyną trudności szkolnych dziecka. Wiele z nich można przetrwać i zrozumieć, jeżeli tylko pojawi się wsparcie emocjonalne oraz dialog między rodzicami i ich dziećmi. Tymczasem wiele rodziców preferuje wyłączenie dziecka z problemu np. poprzez brak rozmowy na trudny temat. To nie oznacza jednak, że dziecko jest nieświadome problemu lub uniknie przykrych konsekwencji z nim związanych. Wręcz przeciwnie, jeżeli obserwuje trudne sytuacje, ale nie dostaje wsparcia czy wyjaśnienia ze strony rodzica, może poczuć bezradność i zagubienie. Wiele dzieci winą za trudności obarcza siebie, a dopiero ciepła rozmowa i poczucie miłości ze strony rodzica pozwala im uporać się z tym uczuciem. Dlatego zbudowanie więzi emocjonalnych między rodzicami i uczniami jest tak ważne. Jaki udział w ich kształtowaniu może mieć szkoła? 

Rodzina to pierwsze naturalne środowisko dziecka, które warunkuje jego rozwój i jest odpowiedzialne za opiekę, zaspokojenie potrzeb oraz wychowanie i jego ukształtowanie.

 

Przede wszystkim edukacja

I to w głównej mierze rodziców, nie dzieci. Edukacja powinna dotyczyć przede wszystkim znaczenia i ważności więzi między rodzicem a dzieckiem. Okazuje się bowiem, że wielu rodziców nie wie, dlaczego relacje emocjonalne z dzieckiem są tak ważne i w jaki sposób można je nawiązywać. Kiedy moi synowie są w szkole niegrzeczni, daję im karę, np. zakaz gry na komputerze. Raczej nie próbuję innych sposobów – przyznaje pani Magda, mama dwóch synów – uczniów szkoły podstawowej. Trzymanie się wypracowanych sposobów, które wydają się nam skuteczne, to częsta pułapka, zwalniająca nas z myślenia i wprowadzająca rutynę, do której dziecko szybko się przyzwyczaja i nie wyciąga z niej żadnych nowych i rozwojowych wniosków. Dlatego warto stymulować rodziców do stosowania innych, bardziej skutecznych metod wychowawczych. W przypadku nagminnego złego zachowania w szkole zamiast znowu karać chłopców, może lepiej usiąść z nimi przy stole i porozmawiać o tym, co ich dręczy i martwi? Taka rozmowa może pomóc rozpoznać przyczynę niepoprawnego zachowania, np. chłopcy potrzebują więcej uwagi ze strony rodziców, więc zdobywają ją poprzez nagany przynoszone w dzienniczku. Pokazując podobne przykłady, nauczyciel może zachęcić rodziców do budowania więzi z dziećmi i wychodzenia ponad system kar i nagród, który działa doraźnie i powierzchownie. Nauczyciel jest w stanie zdziałać najwięcej, mając żywy kontakt z rodzicem. Dlatego cennym doświadczeniem i okazją do współpracy są zebrania z rodzicami. Można w ramach takich spotkań zorganizować warsztaty, podczas których porusza się palące kwestie wychowawcze, np. przemoc w szkole, niski poziom koncentracji uczniów czy potrzebę zacieśniania i umacniania więzi  rodziców z dziećmi. Jeżeli jest to możliwe, warto zaprosić na taki warsztat specjalistę, np. psychologa, który jako osoba zewnętrzna i autorytet w danej dziedzinie przekaże rodzicom niezbędną wiedzę. Jeżeli nie ma takiej możliwości, nauczyciel samodzielnie może przekazać najważniejsze treści. Warto je podzielić i w miarę regularnie poruszać kolejny wątek przy okazji następnych spotkań. Dzięki temu kwestia więzi rodzinnych nie będzie jednym z wielu tematów, które obok wycieczki do kina i zwolnień z wychowania fizycznego jednego dnia są istotne, a kolejnego odchodzą w zapomnienie. 

Nauczyciel może powiedzieć rodzicom o następujących aspektach budowania relacji rodzic-uczeń:

Twoje dziecko przechodzi kryzys

Co jest rzeczą zupełnie naturalną i towarzyszącą mu od pierwszych dni życia. Każdy z nas przechodził przez podobne fazy rozwoju, a w trakcie ich trwania miał do czynienia z tak zwanymi kryzysami psychospołecznymi. Koncepcja rozwoju psychospołecznego to dzieło znanego psychologa Erika Eriksona, który zauważył, że każdy człowiek przechodzi przez osiem faz rozwoju i doświadcza w każdej z nich kryzysu rozwojowego. Te rozwojowe kryzysy to inaczej kamienie milowe, które pozwalają nam przechodzić z jednego etapu rozwoju do drugiego. To moment, w którym wychodzimy z bezpiecznej i ciepłej strefy komfortu i zmagamy się z nową trudnością, jaką przynoszą kolejne lata życia. To czas, w którym relacja z bliskimi i ich emocjonalne wsparcie jest kluczowe dla zdobycia nowych umiejętności. Dla przykładu, niemowlę w pierwszej fazie rozwoju uczy się zaufania do opiekuna, poznaje go, obdarza miłością. Jeżeli faza przebiega pomyślnie, wychodzi z niej z tzw. podstawową ufnością, która w późniejszym życiu przejawiać się będzie większym zaufaniem i serdecznością do ludzi niż w przypadku osób, które ten etap przeszły niepomyślnie (np. doświadczyły oschłości ze strony rodzica lub jego częstej nieobecności). Jednak kryzys rozwojowy występuje nie tylko w czasie trwania danego stadium. W nim występuje najwyraźniej, ale wyłania się z poprzednich faz i odbija w kolejnych. Około drugiego roku  życia dziecko zaczyna działać bardziej swobodnie i „na własną rękę”, sprawdza ile mu wolno, próbuje doświadczyć swojej autonomii. To faza druga, która trwa do około 3–4 roku życia. Jeżeli dziecko poprzedni etap przeszło pomyślnie, teraz będzie bardziej skłonne do eksplorowania świata, jeżeli natomiast nie przeszło pomyślnie kryzysu z pierwszej fazy i nie wypracowało zaufania do otoczenia, może być bardziej wyobcowane, niepewne, zawstydzone. Trzecia faza, tzw. okres zabawy, przypada na wiek 4–5 lat, czyli czas przedszkolny. W tym czasie dziecko decyduje się na wiele aktywności, uczy się podejmować pierwsze decyzje, stawiać cele, wierzyć we własne możliwości. Jeżeli nie może przejść tej fazy pomyślnie, bo np. spotyka się z krytyką rodziców, wyśmiewaniem czy dewaluowaniem jego pomysłów, wychodzi z tej fazy zalęknione, z zamiarem ograniczania własnej inicjatywy. IV faza to okres wczesnoszkolny, który zazwyczaj trwa aż do skończenia szkoły podstawowej. Jest to bogaty czas, obfitujący w próby zdobywania nowych umiejętności, kompetencji, praw i obowiązków. Jeżeli dziecko doświadcza wsparcia i możliwości rozwijania swoich pomysłów, zazwyczaj nabywa tzw. poczucia kompetencji – wiem, umiem i mogę. Uczy się dostosowywać do obowiązujących norm, chce być potrzebne, produktywne. Jeżeli natomiast zarówno rodzice, jak i szkoła wymagają jedynie odtwórczego myślenia, a próby samodzielnej pracy dziecka wyśmiewają lub „ściągają na ziemię”, dziecko wychodzi z tej fazy z niższą samooceną i poczuciem niedostosowania zarówno pod względem społecznym, jak i kompetencyjnym. Opis faz rozwoju i poszczególnych kryzysów może być nowością dla rodziców, którzy często nie są świadomi, jakie konsekwencje niosą ze sobą ich zachowania wobec dziecka. Opisując fazy rozwoju według Eriksona, nauczyciel może podkreślić, jak ważne jest emocjonalne wsparcie dziecka, wysłuchanie jego pomysłów, dopingowanie w podejmowaniu i realizowaniu własnej inicjatywy. To także cenna wskazówka dla samej szkoły, która może łatwo wpaść w pułapkę dopasowania efektów pracy dzieci głównie do klucza odpowiedzi.

Rozwój psychospołeczny według Erika Eriksona – 
prawidłowe przejście kryzysu rozwojowego (+) i jego zaburzenie (–)

1 faza     – okres niemowlęcy (0–2 rok życia):    
              + Nadzieja, zaufanie do otoczenia i społeczności   
               –  Lęk przed przyszłością, podejrzliwość 
2 faza     – okres dzieciństwa (2–3 rok życia):   
              + Zdolność wyboru i kontroli, autonomia
               –  Poczucie utraty kontroli, wstyd, niepewność 
3 faza     – okres zabawy (4–5 rok życia):    
              + Stawianie własnych celów, inicjowanie aktywności 
               – Lęk przed karą, nadmierne ograniczanie się 
4 faza     – okres szkolny (6–12 rok życia):     
              + Poczucie bycia kompetentnym, opanowanie świata umiejętności 
               –  Poczucie nieadekwatności, niedopasowania, niska samoocena
5 faza     – okres adolescencji (13–18 rok życia, dzisiaj przedłuża się nawet do 21, 22 roku życia):
              + Jasna tożsamość, widzenie siebie jako osoby zdolnej do lojalności (wierność sobie, innym i ideom),         posiadanie grupy i relacji grupowych
               – Zaburzenia tożsamości, niepewność, dystans do grupy
6 faza     – wczesna dorosłość (23–34 rok życia):
              + Miłość, zdolność przywiązania się do kogoś i podjęcia zobowiązania
               – Unikanie zobowiązań i miłości, dystansowanie się od innych
7 faza     – średnia dorosłość (35–60 rok życia):
              + Troska, kreatywność, dbałość o młodsze pokolenia i własne dzieci
               – Koncentracja na sobie, brak sensu życia (kryzys wieku średniego)
8 faza     – późna dorosłość (powyżej 60. roku życia):    
              + Mądrość, poczucie sensu życia, akceptacja śmierci, spokój w ocenie własnego życia
               – Rozpacz, zgryźliwość, negatywny bilans życia

 

Porozmawiaj o emocjach

Kiedy ostatni raz pytałeś/pytałaś o uczucia swojego dziecka? Jak się czuło, gdy dostało pierwszą negatywną ocenę, jakie emocje wzbudziło w nim przeniesienie do nowej klasy? Takie pytania nauczyciel może zadać jako wstęp do refleksji nad stanem kontaktów emocjonalnych rodziców z dziećmi. Temat emocji to sprawa niewygodna, w końcu nie ma w życiu lekcji z wyrażania uczuć, są za to zajęcia z...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Życie Szkoły"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy