Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z podstawy programowej

11 lutego 2020

NR 53 (Luty 2020)

Stałe diagnozowanie a ocena opisowa w klasach I–III

35

Ocenianie w edukacji wczesnoszkolnej uwzględnia całościowy (holistyczny) rozwój ucznia, którego szczególnymi, ale nie jedynymi, przejawami są osiągnięcia szkolne. Ocenianie ma uwzględniać wszechstronny, indywidualny rozwój ucznia; wspierać go zarówno w aktywności poznawczej, jak i formacyjnej (wychowawczej). Ocenianie na etapie edukacji wczesnoszkolnej stanowi integralny element procesu edukacji, powinno więc odbywać się w sytuacjach naturalnych i właściwych dla dzieci, przede wszystkim w zabawie i realizacji zadań edukacyjnych1.

Wprowadzenie w 1999 roku do edukacji wczesnoszkolnej systemu kształcenia zintegrowanego miało na celu przede wszystkim zmianę podejścia do procesu uczenia się dziecka. Uwzględniono w założeniach edukacji zintegrowanej fakt, iż uczenie się człowieka jest efektywne wówczas, gdy natrafia na tzw. moment dojrzałości rozwojowej, który uczenie czyni skutecznym, nie uciążliwym, lecz przystosowanym realnie do możliwości samej uczącej się osoby. Nie jest istotne bowiem, czy dziecko zapamięta wierszyk i wyrecytuje go z pamięci przed nauczycielem, ważna jest funkcja, jaką ma spełnić w rozwoju dziecka ów wierszyk; funkcja poznawcza, a także formacyjna. Sama ocena za powiedzenie wiersza z pamięci nie wskazuje bowiem, czy owa funkcja doprowadziła do konkretnych zmian w rozwoju, np. że dziecko rozumie i stosuje w praktyce nowe pojęcia z wiersza lub włączyło do swego zachowania wartość zawartą w treści wiersza. Dlatego tak istotnym elementem kształcenia zintegrowanego stało się odejście od stawiania ocen cyfrowych na rzecz opisu zmian w rozwoju, a w przypadku klasyfikacji semestralnej i rocznej tzw. ocena opisowa. Bieżącą ocenę cyfrową zamieniono na tzw. stałe diagnozowanie osiągnięć rozwojowych ze wspieraniem funkcji stymulujących ten rozwój. Diagnozowanie, które w rzeczywistości doprowadza do planowania dalszej pracy, pozostaje w sprzeczności z ocenianiem cyfrowym, które nie respektuje indywidualnego tempa rozwoju uczniów.

Mimo upływu dwudziestu lat od zamiany systemu klasowo-lekcyjnego na system kształcenia zintegrowanego, w wielu polskich szkołach wprowadzane są praktyki stawiania cyfrowych ocen bieżących, np. jako oceny wiersza powiedzianego z pamięci czy wykonania innego zadania. W szkołach tych nauczyciele na bieżąco wprowadzają oceny cyfrowe, co jest niezgodne z prawem oświatowym. Praktyka ta uzasadniana jest najczęściej zapisami w statucie szkoły umożliwiającymi odejście od oceny opisowej oraz oczekiwaniami rodziców. Jaki zatem ma sens zapisywanie oceny opisowej na semestr i na koniec roku w takich klasach, gdy ocena bieżąca nie spełnia funkcji formacyjnych, motywacyjnych, a jest przejawem spełniania potrzeb rodziców?

Należy też zastanowić się, czy w takiej sytuacji praca bieżąca w klasach ma znamiona procesu opisanego w podstawie programowej. Przecież zgodnie z tym dokumentem Kształcenie zintegrowane to koncepcja wieloaspektowej aktywizacji dziecka wraz z potrzebą stałego diagnozowania jego rozwoju, wspieranie funkcji stymulujących rozwój i jednocześnie odrzucenie funkcji selektywnych. Każde zadanie dziecka wykonywane na ocenę, każda kartkówka wykonywana na ocenę, to właśnie wspieranie funkcji selektywnych, a kształcenie zintegrowane powinno je odrzucić.

Błędna interpretacja prawa

Przyjrzyjmy się zatem prawu i zapisom samej ustawy Prawo oświatowe.

Art. 44i. 1. W klasach I–III szkoły podstawowej:
1) oceny bieżące z obowiązkowych i dodatkowych zajęć edukacyjnych oraz zajęć, o których mowa w przepisach wydanych na podstawie Art. 13 ust. 3, są ustalane w sposób określony w statucie szkoły;
2) śródroczne i roczne oceny klasyfikacyjne z obowiązkowych i dodatkowych zajęć edukacyjnych oraz zajęć, o których mowa w przepisach wydanych na podstawie Art. 13 ust. 3, a także śródroczna i roczna ocena klasyfikacyjna z zachowania są ocenami opisowymi.


Przytoczony zapis ustawowy wskazuje, że szkoła w zakresie oceniania bieżącego określa sama w statucie szkoły jego rodzaj, kierując się pomysłami samych nauczycieli i obowiązującą koncepcją kształcenia wynikającą z podstawy programowej. Szkoła sama ustala, co ma być oceną bieżącą i jaka ma być forma tego oceniania w klasach I–III, respektując założenia płynące z koncepcji edukacji wczesnoszkolnej jako kształcenia zintegrowanego odrzucającego funkcje selektywne, czyli ocenianie cyfrowe z wykonywanych zadań, sprawdzianów, testów itp. Same sprawdziany i testy jako narzędzia o charakterze selektywnym także nie powinny mieć miejsca w pracy na poziomie klas I–III. To systematyczne diagnozowanie rozwoju uczniów, obserwacja ich w działaniu ukazują tzw. zewnętrzne wskaźniki rozwoju, jakimi są konkretne umiejętności dzieci. O tych umiejętnościach nauczyciel informuje ucznia słowami, które jako wypowiedź stanowią skuteczną komunikację nauczyciela z uczniem, np. zapisałeś wyraz, wszystkie litery mają prawidłowy kształt.

Dlaczego, mimo takiego zapisu w ustawie, szkoły pozwalają sobie na stawianie ocen cyfrowych jako elementu oceniania bieżącego w klasach I–III? Przyczyna tkwi w złej interpretacji kolejnego punktu przytaczanego artykułu i zignorowania koncepcji kształcenia zawartej w podstawie programowej. Zapewne źródłem jest także niechęć nauczycieli do odrzucenia oceniania cyfrowego, braku rozumienia, czym jest proces diagnozowania rozwoju. Przeanalizujmy zatem sens kolejnego zapisu ustawy.

Art. 44i. 1. W klasach I–III szkoły podstawowej:
2. W klasach I–III szkoły podstawowej oceny bieżące z obowiązkowych i dodatkowych zajęć edukacyj
...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Życie Szkoły"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy