Dołącz do czytelników
Brak wyników

Metody nauczania

6 grudnia 2019

NR 51 (Grudzień 2019)

Nie rozumiemy, nie wyobrażamy sobie, czy nie chcemy zaakceptować istoty edukacji wczesnoszkolnej?

0 40

Kształcenie zintegrowane to koncepcja wieloaspektowej aktywizacji dziecka wraz z potrzebą stałego diagnozowania jego rozwoju, wspierania funkcji stymulujących rozwój i jednocześnie odrzucenie funkcji selektywnych.

Rozmowy o edukacji w przestrzeni publicznej  toczą się obecnie bardzo często. Zainteresowanie rodziców tym, co dzieje się z dziećmi w szkole jest duże, szczególnie kiedy kolejny raz ich pociechy wracają po zajęciach szkolnych z informacją, że znów będzie sprawdzian. Testy, kartkówki, dyktanda, sprawdziany są permanentnym doświadczeniem dzieci, nawet pierwszoklasistów, że trudno nie odnieść wrażenia, że funkcjonujemy w jakichś dwóch rzeczywistościach. Pierwsza z nich to podstawy prawne działania szkoły, które wyrzuciły definitywnie z edukacji wczesnoszkolnej funkcje selektywne, sprawdzanie, testowanie, wprowadzając zamiast terminu sprawdzanie osiągnięć szkolnych do podstawy programowej pojęcie diagnozowania rozwoju, druga to rzeczywistość dotykająca małego ucznia, w której nauczyciel praktycznie podstawie programowej zaprzecza, robiąc sprawdziany i to nawet w pierwszej klasie. Czyni to w ciągu roku, na półrocze. W niektórych polskich miastach i gminach, na zlecenie burmistrzów, wykonuje się testy przy końcu klasy pierwszej, drugiej i trzeciej wszystkim uczniom ze wszystkich szkół podstawowych, tworząc rankingi szkół, zapewne także rankingi nauczycieli.

Dlaczego w szkole dzieci piszą testy?

Pisanie testów i szafowanie sprawdzianami pojawiło się wraz z Ogólnopolskim Badaniem Umiejętności Trzecioklasistów z założeń nieobowiązkowym, które w rzeczywistości ulokowano w polskim systemie edukacji na wiele lat jako standard. Badanie miało mieć charakter rzeczywistych badań naukowych, ale poprzez ambicje nie samych naukowców, czyli pomysłodawców tegoż badania, ale dyrektorów i pracowników nadzoru przybrało w niektórych regionach kraju nawet formę egzaminu w strojach galowych.
W wyniku takich praktyk coraz częściej szkoły same dawały sobie przyzwolenie na testowanie najmłodszego ucznia już po pierwszym miesiącu nauki w szkole. Wydawnictwa przygotowywały nawet przykłady takich testów jako obowiązkowy element narzędzia oferowanego nauczycielowi. Pytanie, dlaczego produkują takie narzędzia, wydawcy kwitowali odpowiedzią, iż nauczyciele tego wymagają. Kiedy kierowano to samo pytanie do nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej, najczęściej kończyło się ono reakcją, iż dyrekcja tego wymaga i muszą realizować program, bo jest to w pakiecie i wymaga realizacji.
Choć od kilku lat obowiązuje w systemie oświaty nowa podstawa programowa, która wyraźnie odrzuca tego rodzaju praktyki, wskazując na charakter edukacji wczesnoszkolnej jako koncepcję wieloaspektowej aktywizacji dziecka w kształceniu zintegrowanym, wskazuje na potrzebę stałego diagnozowania rozwoju, a nie sprawdzanie jedynie efektów procesu uczenia narzędziem o funkcji selektywnej, nadal nauczyciele narzędziami o funkcji selektywnej się posługują. Trudno zatem zrozumieć, jaka jest realna tego przyczyna – czy tkwi ona w nawyku uczenia po śladzie i organizacji procesu uczenia bez chęci zmian, czy wynika z samej niechęci do czytania aktów normatywnych i ich implementacji. A może jest to efekt traktowania szkoły jako miejsca wyłącznie uczenia, a nie rozwoju? Gdzie zatem ukrył się sam cel edukacji wczesno-szkolnej, czyli całościowe wsparcie rozwoju, a nie uczenia się jedynie?
Najbardziej rzeczowym wkładem w zagadnienie niezrozumiałej i nieuzasadnionej naukowo tendencji testowania uczniów w klasach młodszych zdaje się być rozmowa z siedmioletnim Kubą, miłośnikiem konstrukcji pojazdów z klocków Lego, który zapytany o to, dlaczego dzieci piszą testy w szkole, bez zastanowienia i rezygnując z budowy swego pojazdu w szkolnej świetlicy, przystąpił do rozmowy.

Dlaczego dzieci piszą testy w szkole?

  • Bo ktoś, kto je wymyśla, pomylił dzieci z maszynami.
  • Jak to pomylił dzieci z maszynami?
  • Bo to maszyny się testuje, czy dobrze działają, a nie dzieci. O! Teraz ja testuję mój pojazd.
  • To jak sprawdzić, czy dzieci coś potrafią?
  • Nie sprawdzać, patrzeć jak coś robią.

Gotowość rozwojowa; czy o niej pamiętamy?

Podstawa programowa konkretnie wyjaśnia koncepcję kształcenia zintegrowanego w odniesieniu do doświadczeń poprzedzającego szkołę przedszkola. Kształcenie na I etapie edukacyjnym kontynuuje rozpoczęty w przedszkolu proces adaptacji do współpracy w grupie oraz proces indywidualnej i grupowej aktywności poznawczej. Pozwala to uczniom na stopniowe rozpoznawanie różnych wzorów uczenia się, umożliwia pełne i bardziej świadome uczestnictwo w procesie edukacyjnym, a także optymalne wykorzystanie swojego potencjału.
Odnosząc się do tego zapisu, zadajmy sobie pytanie czy pierwszoklasista, który opanował pisanie zaledwie kilku liter w drugim czy trzecim miesiącu nauki, piszący sprawdzian lub test, doświadcza bardziej świadomego uczestnictwa w procesie edukacyjnym? Optymalnie wykorzystuje swój potencjał? Zapewne nie. Sytuacja taka także nie zapewnia dziecku ciągłości procesu adaptacji w szkole, nie mówiąc o stopniowym rozpoznaniu właściwych dla siebie wzorów uczenia. To sytuacja podporządkowania aktywności małego ucznia, do zastosowania narzędzia sprawdzania wiedzy lub umiejętności, ale zupełnie nieadekwatnego do potrzeb rozwojowych tegoż dziecka. Czy w tym momencie uczeń jest gotowy na tego rodzaju doświadczenie?
Już w połowie XX wieku L. H. Blum wskazywał, iż w procesie uczenia się należy wziąć pod uwagę czynnik, jakim „jest określenie momentu, w którym uczenie się dotyczące dziedziny intelektualnej, społecznej czy motorycznej daje najlepsze wyniki, a więc ten moment, w którym to, co się dziecku podaje za pomocą różnych metod, jest najbardziej przystosowane do stanu gotowości rozwojowej dziecka1. Te mądre słowa nie straciły na ak...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Życie Szkoły"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy