Dziecko nie nadąża za klasą. Ma trudności z nauką czytania i pisania, z koncentracją, szybko się zniechęca, reaguje silnymi emocjami albo nie potrafi odnaleźć się w grupie rówieśniczej. Nauczyciel widzi, że potrzebuje wsparcia, jednak rodzice dopiero się zastanawiają nad wizytą w poradni psychologiczno- -pedagogicznej lub oczekują na wyznaczenie terminu diagnozy. Nasuwa się więc pytanie: czy bez opinii lub orzeczenia można cokolwiek zrobić?