Dołącz do czytelników
Brak wyników

Otwarty dostęp , Metody nauczania

8 kwietnia 2019

NR 45 (Kwiecień 2019)

Nauczanie wielozmysłowe

390

Jan Amos Komeński – twórca myśli oświeceniowej w wychowaniu i nauczaniu oraz dzieła „Wielka dydaktyka” – pisał: „Nauka rozpoczynać się musi od zmysłowych spostrzeżeń, a nie od opisu rzeczy słowami”.

W myśl jego wypowiedzi nauczyciel powinien przekazywać wiedzę uczniowi tak, aby była ona zgodna z jego poziomem rozwoju intelektualnego – wtedy nauka jest efektywna i wykorzystuje naturalność zapamiętywania i zdobywania informacji przez ucznia. Wszystkie bodźce odbierane przez dziecko w procesie poznania wyłapują zmysły. Następnie bodźce te docierają do mózgu, dzięki czemu dziecko buduje obrazy o otaczającej rzeczywistości i zdobywa wiedzę. To zmysły decydują, w jaki sposób odbierane są te bodźce, jakie informacje są zapamiętane i jakie obrazy powstają w umyśle. Informacje, które docierają do odbiorcy, muszą być zrozumiane, przetworzone i zinterpretowane. Warto pamiętać, że w postrzeganie zaangażowane są wszystkie zmysły – nie tylko wzrok, ale również słuch, dotyk, węch i smak. Gdy bodźce odbierane są przez różne zmysły, można mówić o poznaniu wielozmysłowym. Zmysły koordynują się w pracy poznawczej, która jest wtedy dokładniejsza, głębsza i jej efekty pozwalają na osiąganie przez dziecko kolejnych etapów rozwoju psychoruchowego. Efektywne nauczanie wpasowuje się w ramy nauczania polisensorycznego, które jest metodą aktywizującą w procesie nauczania jak największą liczbę zmysłów jednocześnie. Ponadto podczas pracy poznawczej dobrze jest aktywować jak najwięcej zmysłów, gdyż uczniowie w zespole klasowym przyjmują i kodują informacje w różny sposób.

Opis przypuszczalnych zachowań w procesie edukacyjnym uczniów o dominujących  zmysłach: 

  • Uczeń o dominacji wzrokowej: dba o swój wygląd, pilnuje, by jego zeszyty były staranne, płytko oddycha, mówi szybko (często chaotycznie), lubi czytać, rysować, robi kolorowe notatki, jest wrażliwy na kolory i spostrzegawczy, nawiązuje kontakt wzrokowy z nauczycielem, lubi uczyć się w spokoju, z nudów rysuje, pisze, przegląda książki, zagapia się w okno. Po przeczytanej lekturze pamięta opisy, kolory, wygląd postaci.
  • Uczeń o dominacji słuchowej: jest gadatliwy, chętnie bierze udział w dyskusjach, ma dobry słuch, oddycha głęboko, woli słuchanie od czytania czy pisania, popełnia błędy ortograficzne (często pisze tak, jak słyszy), czyta powoli, jednocześnie mówiąc do siebie, w rozmowach używa zwrotów: posłuchaj, to dobrze brzmi, słuchaj, jakie to dobre itp. Kiedy się nudzi, zaczyna rozmawiać z innymi, hałas go rozprasza. Gdy czegoś słucha, nadstawia ucho w kierunku dźwięku – nie utrzymuje wtedy kontaktu wzrokowego z nauczycielem, dobrze zapamiętuje dialogi i motywy muzyczne.
  • Uczeń o dominacji kinestetyczno-ruchowej: mówi wolno, czasem wypowiada się z trudem, dużo gestykuluje, lubi bliski kontakt, zgłasza się do odpowiedzi, nawet jeśli jej nie zna, gdy myśli, musi się ruszać, jego pismo bywa nieczytelne, na jego ławce czy w tornistrze panuje bałagan. Kiedy się nudzi, zaczyna się wiercić, huśtać na krześle. W klasie robi największe zamieszanie. Polecenia dyscyplinujące lepiej działają na niego, gdy są poparte dotykiem.
  • Uczeń o dominacji kinestetyczno-czuciowej: mówi wolno, cicho, jest nieśmiały, wrażliwy, wyciszony, empatyczny, wszystko silnie przeżywa, czasem zbyt emocjonalnie, zbyt dużo bodźców wywołuje u niego przytłoczenie, w stresie nie reaguje, słucha czasem z zamkniętymi oczami, jest niezbyt aktywny na lekcji, źle na niego działa presja czasu, zapamiętuje emocje.
     

Zatem praca na lekcji powinna uwzględniać wszystkie kanały odbioru informacji przez uczniów. W klasie są uczniowie o różnych dominacjach, nierzadko mieszanych. Praca z wykorzystaniem odbioru przez tylko jeden czy dwa zmysły doprowadzi do tego, że lekcja będzie bezcelowa dla uczniów, którzy kodują informacje w inny sposób, a oprócz tego doprowadzi do chaosu, wyłączenia się części uczniów z procesu czy braku zainteresowania z ich strony działaniami na lekcji. 

W swojej pracy korzystam z wielu opracowań metodycznych i ciągle poszukuję, dążąc do tego, by uczenie dzieci było efektywne i angażowało wszystkich uczniów w pracę na lekcji. Od wielu lat stosuję strategię oceniania kształtującego, w którym uczeń ponosi odpowiedzialność za swoje uczenie się, tzn. wie, czego i po co się uczy. Nauczyciel jest wtedy mentorem, który wspiera ucznia w procesie i umożliwia mu za pomocą różnorodnych metod i technik zdobywanie efektywnej wiedzy. Wykorzystuję również w ramach innowacji pedagogicznej z matematyki elementy metody prof. Milana Hejnego z Uniwersytetu Karola w Pradze, by uczniowie polubili matematykę, poszukiwali i uczyli się na własnych błędach, wychodząc zawsze od zagadnień bliskich dziecku, tak by samodzielnie doświadczali wiedzy, angażując różne zmysły i kanały percepcji, podczas zdobywania nowych wiadomości i umiejętności.

Zawsze wychodzę od aktywności własnej ucznia i jego chęci poznania. Materiał prezentuję na podbudowie, wychodząc od rzeczy bliskich i znanych dziecku, umożliwiając uczniom w drodze poznania odbiór wielozmysłowy. Informacje przekazywane ustnie przeze mnie wzbogacane są wizualnie przez materiał wykorzystywany na tablicy interaktywnej. Dzieci z nadmierną potrzebą ruchu angażuję w dodatkowe działania pomocnicze na lekcji lub umożliwiam im siedzenie na dużej piłce, co pozwala im rozładować nadmiar energii i umożliwia dłuższą koncentrację uwagi podczas lekcji. Na drodze poznania uczniowie wykorzystują oprócz wzroku i słuchu również zmysł dotyku, smaku czy ruch ciał...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy