Dołącz do czytelników
Brak wyników

Strefa nauczyciela

9 listopada 2021

NR 67 (Listopad 2021)

Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w szkole. Jakie techniki i strategie sprawdzą się w świecie VUCA?

0 20

O tym, że jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana, mówił już w starożytności Heraklit. To hasło jak mało które pasuje do aktualnej rzeczywistości szkolnej. Konieczność przełączania się między pracą zdalną a stacjonarną, nawarstwiające się w pandemii problemy naszych podopiecznych z osamotnieniem i depresją na czele, zmiany w prawie oświatowym wypychają nas – pedagogów, psychologów, terapeutów, wychowawców – poza strefę komfortu, rodzą poczucie niepewności i stresu. Jak sobie radzić w świecie VUCA – zmiennym, złożonym i niejednoznacznym? Jak pomóc odnaleźć się w nim naszym podopiecznym? W jakie narzędzia wyposażyć siebie i uczniów?

Świat VUCA

Zmiana jest wpisana w dzisiejszą rzeczywistość. Zygmunt Bauman w książce Płynna nowoczesność definiuje ten stan dynamizmu poprzez określenie VUCA, gdzie V (volatility) to zmienność, U (uncertainity) – niepewność, C (complexity) – złożoność, A (ambiguity) – niejednoznaczność. 

Świat VUCA dynamicznie się zmienia, globalizuje, digitalizuje, wymaga od nas szybkiego adaptowania się do przemian, bycia na bieżąco. Wymusza elastyczność. Jeszcze nigdy przyrost wiedzy nie był tak szybki, przepływ informacji tak błyskawiczny, a tempo zmian tak wielkie. Nie inaczej jest w szkole, a dodatkowo tę zmienność i niepewność potęguje pandemia, każąc nam przestawiać się na edukację i pracę zdalną właściwie z dnia na dzień, obnażając problemy rodzinne, systemowe, z ochroną zdrowia, ale także wyzwalając prywatne dramaty naszych uczniów – zmagania z osamotnieniem, depresją, wykluczeniem z grupy,
uzależnieniem od internetu.

POLECAMY

Strategie radzenia sobie 

Niektórzy z nas starają się za tymi zmianami nadążyć, inni okopują się na dotychczasowych pozycjach, krytykując to, co nowe, lub rzucają wszystko i wyjeżdżają w przysłowiowe Bieszczady. Odzwierciedla to różne strategie reagowania na stres, który jest nieodłączną reakcją ciała i psychiki na zmiany, szczególnie te nagłe, nieprzewidziane i będące poza naszą kontrolą. Wytrąceni z dotychczasowego statusu quo możemy uruchamiać różne strategie radzenia sobie. Może być to walka (fight) – gdy podejmujemy konfrontację z wyzwaniem, szukamy zasobów, które pozwolą nam sobie z nim poradzić, albo odmiennie – ucieczka lub zamrożenie (flight or freeze) – gdy rozpoznajemy, że wyzwanie nas przerasta lub nasze zasoby są niewystarczające, staramy się je przeczekać lub uniknąć bezpośredniej konfrontacji z zagrożeniem, stosując strategie ucieczkowe (możemy uciekać np. w sen, w używki, w prokrastynację, czyli odkładanie ważnych zadań na później).
 

Częstotliwość wybierania powyższych strategii może zdradzać preferowany styl radzenia sobie ze stresem: 
  • Styl zadaniowy – polega na proaktywnym działaniu w obliczu zmian i wyzwań – szukaniu konstruktywnych rozwiązań i poszukiwaniu obszarów własnego wpływu na rzeczywistość.
  • Styl emocjonalny – jest związany z silną koncentracją na emocjach. Często stosowane strategie to zamartwianie się, snucie czarnych scenariuszy czy przeżywanie silnego poczucia winy. Nadmierne skupienie się na emocjach blokuje możliwości realnego działania i pogłębia stan stresu. 
  • Styl unikowy – osoba preferująca ten styl w obliczu zmian i wyzwań często wybiera strategie unikowe. Mogą one polegać na przeczekaniu, emocjonalnym odcięciu czy sięganiu po tzw. czynności zastępcze (np. uczeń zamiast przygotowywać się do matury wychodzi nagminnie na imprezy). Unikanie często powoduje mechanizm błędnego koła – problemy, których unikamy, narastają i przez to, że pozostają nierozwiązane, wpędzają nas w jeszcze większy stres. 


Nietrudno się domyślić, że najbardziej efektywny i pożądany w większości sytuacji jest styl zadaniowy. Może go odzwierciedlać następująca postawa: „OK, przechodzimy w tryb zdalny. Nie chcę tego, jest to męczące dla mnie i moich uczniów, ale pomyślę, co mogę zrobić, aby ułatwić, uprzyjemnić sobie i moim uczniom ten czas. Jakie narzędzia wykorzystać, by nie był to czas stracony?”. Podejście zadaniowe przywraca nam poczucie wpływu na rzeczywistość i uruchamia w nas poczucie sprawstwa. Zadaniowy styl reagowania możemy rozwijać zarówno u siebie, jak i naszych uczniów. Przydatnym do tego narzędziem jest tzw. Koło Wpływu.

Koło Wpływu

Zmiany bywają trudne, bo wytrącają nas z dotychczasowego statusu quo, zaburzają porządek, do którego byliśmy przyzwyczajeni. Niektórzy z nas w obliczu zmian czują się zagubieni i bezradni, mają wrażenie, że rzeczy wymykają im się spod kontroli. Koło Wpływu pozwala odzyskać chociaż częściowo kontrolę nad sytuacją i wyznaczyć obszary, na które mamy wpływ i w których możemy proaktywnie działać. A także wskazać te elementy rzeczywistości, w które nie warto inwestować swojej energii, bo i tak ich nie zmienimy.
 

Ryc. 1. Koło wpływu
Źródło: opracowanie własne.


Jeśli natomiast obserwujemy u siebie lub swojego podopiecznego skłonność do emocjonalnego stylu reagowania, w tym zamartwiania się, licznych ruminacji, katastrofizowania, również można z tym pracować. Prostym narzędziem polegającym na odraczaniu zamartwiania jest technika Pora na Zmartwienia.

Pora na Zmartwienia

Zdarza się, że zmiany, szczególnie te, które są poza naszą kontrolą, wiążą się z ryzykiem lub zagrożeniem, rodząc w nas lęk. Snujemy wtedy czarne scenariusze, zastanawiamy się, co może pójść nie tak. Wpadamy w spiralę zamartwiania, która blokuje możliwość progresywnego działania. Gdy łapiemy się na tym, warto zastosować u siebie lub swojego podopiecznego prostą technikę poznawczą Pora na Zmartwienia. Oto ona w kilku prostych krokach.

  1. Ustal sam ze sobą czas i miejsce na zmartwienie, np. tylko między 16.00 a 17.00 co drugi dzień w tygodniu. 
  2. Chodzi o to, by nie reagować na przymus zamartwiania się w ciągu dnia, bo to odciąga nas od działania.
  3. Podczas wyznaczonej Pory na Zmartwienia możemy zamartwiać się do woli, „przeżuwać” problemy, snuć czarne wizje. Jednak gdy tylko wyznaczona pora się kończy, staramy się zakończyć zamartwianie i przejść do działania, wejść w dowolną aktywność.
  4. Gdy niepokojące myśli nachodzą nas w ciągu dnia, staramy się „odkładać” je na wyznaczoną porę. 
  5. Bywa, że w efekcie zupełnie zapominamy o zamartwianiu. I o to chodzi. 

Opór przed zmianą

Zmiany budzą nieunikniony opór, który jest naturalny i ewolucyjnie uzasadniony. Odpowiada za niego psychologiczny mechanizm asymetrii pozytywno-negatywnej. Polega na tym, że przed rozpoczęciem nowego działania mamy tendencję do antycypowania jego negatywnych skutków. Wszystko dlatego, że zostaliśmy ewolucyjnie zaprogramowani, by skupiać większą uwagę na wydarzeniach zagrażających i negatywnych, niż na tych pozytywnych. Stąd nasza skłonność do silniejszego uświadamiania sobie emocji strachu czy złości, niż radości. Okazuje się jednak, że wiele naszych lęków bywa nieuzasadnionych, a przewidywane negatywne konsekwencje nie nadchodzą. Jak mawiał Mark Twain: „Przeżyłem wiele lat i miałem wiele problemów, z których większość nigdy się nie wydarzyła”.
 

Zmiana budzi również dysonans poznawczy, ponieważ nasze dotychczasowe schematy myślenia i działania zostają podważone, a nowe informacje mogą stać w sprzeczności z dotychczasowymi przekonaniami. Istnieją jednak czynniki, które mogą wyraźnie redukować opór. 


W dobie szybkich zmian istotne i ważne jest nasze indywidualne podejście, ale także podatność i gotowość całej organizacji (w tym przypadku szkoły) do zmiany. O podatności świadczą: brak sztywnej hierarchii organizacyjnej, dobra komunikacja i zaangażowanie zespołu. Natomiast o gotowości możemy mówić wtedy, gdy zespół jest świadomy, że zmiana powinna zostać wdrożona, i wszyscy czynią wysiłki ku temu, by dobrze ją zaplanować. Chodzi o to, aby uniknąć sytuacji, że wszystko zostaje wywrócone do góry nogami. Nikt nie przewidział okresu przejściowego, a cały zespół jest nieprzygotowany na nowości. Wtedy nie pozostaje nic innego, niż tylko odliczanie do momentu, w którym rozpocznie się bunt, strajk włoski czy cichy bojkot nowo wprowadzonych zasad.

Fazy procesu zmiany
 

Bardzo ważne dla procesu zmiany i ich rozumienia jest uświadomienie sobie faz procesu zmiany. Zmiana to nie jest coś, co osiąga się od razu, na pstryknięcie palcem. To proces, który składa się z następujących etapów:
  • zaprzeczenia – to faza, w której większość ludzi nie wierzy w to, że zmiana jest możliwa;
  • opór – to faza, w której wielu z nas uruchamia reakcje obronne przed zmianą, możemy wtedy czuć złość, lęk czy zwątpienie w swoje możliwości, a także tęsknotę za tym, co było;
  • eksperymentowanie – dopiero w tej fazie przestajemy kwestionować zmianę i zaczynamy szukać możliwości, które pozwolą nam ją osiągnąć, w tej fazie dużo planujemy, uczymy się i kierujemy swoją uwagę ku pozytywnym rozwiązaniom problemu;
  • zaangażowanie – w tej fazie odzyskujemy kontrolę nad sytuacją, jesteśmy w pełni zaangażowani w proces zmiany i z optymizmem spoglądamy w przyszłość.


Przetestowaliśmy już to, co działa, a co nie, i możemy z pełnym przekonaniem dążyć do założonego celu.

Przypomnijmy sobie, jak to było, gdy rozpoczynaliśmy przygodę ze zdalnym nauczaniem – na początku wielu z nas zaprzeczało, że to w ogóle jest możliwe, rodził się czynny lub bierny opór. Potem, stopniowo eksperymentując z różnymi metodami zdalnej nauki, zaczynaliśmy odnajdywać się w nowej rzeczywistości, a nawet czerpać z niej satysfakcję, dostrzegać pozytywne strony zastanej sytuacji. Aby właściwie przejść przez proces zmiany, warto uświadomić sobie, w którym momencie jesteśmy, i dać sobie, swoim współpracownikom i podopiecznym czas na przejście przez poszczególne etapy zmiany, by ją oswoić i c...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Życie Szkoły"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy